Dzień Wszystkich Świętych, msza na cmentarzu, tłumy ludzi. Wszyscy powtarzają "Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina ... " na co moja malutka wtedy siostra ze łzami w oczach krzyczy "nie Twoja wina mamusiu, to ich wina!" .
Poprawiła humor nam i modlącym się obok. Jeszcze nigdy nie widziałam tylu śmiejących się ludzi na cmentarzu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Pierwszy raz zaśmiałam się na anonimowych chociaż czytam od dawna😊
Słodkie.;)