#pk3zm

Niektórzy mogą wiedzieć, co to airsoft, ale dla tych, którzy nie kojarzą, jest to sport podobny do paintballu. Różnica jest taka, że strzela się z replik broni i małymi plastikowymi kulkami bez farby. Często nosi się do tego mundury i wymagane są zaledwie odpowiednie okulary. Jest to coś, co lubię robić w cieplejszy okres roku, lecz jak każdemu, zdarzają się drobne błędy.

Między misjami (cały dzień jest podzielony na różne misje: np. zdobądź flagę, odbierz zakładnika etc.) jest zakaz strzelania z broni i każdy ma obowiązek jej zablokowania. To drugie jest czymś, co często wypada mi z głowy.
Stoimy w lesie, słuchamy raportu z misji, wszyscy trzymają lufy w dół. I nagle się to dzieje. Przypadkowo naciskam na spust i strzelam do kogoś z bliska w łydkę. Tak. To cholernie boli nawet z daleka. Już stres, bo za strzał z bliska i w strefie bez strzelania są ostrzeżenia, a czasami kary (zależy od tego, czy prowadzący jest bardzo prawny czy też nie, a nasz tego dnia był nieco poddenerwowany).
Gościu jednak widać nie usłyszał strzału - zbyt skupiony na rozmowie z kumplem obok. Uderzył się z całej siły w łydkę, rzucając głośnym "Cholerne mrówki!". Patrząc w dół dało się zauważyć, że stoimy pośród czerwonych mrówek.
Szybka blokada broni i odsunięcie się z miejsca zbrodni.

Nikt nie wie, że to moja wina, a nie mrówek. Nikt.
VeroniaKitty Odpowiedz

Jedynie mrówek mi żal, że ktoś je opieprzył za nic... :/

CharczacySlimak

Masz rację, do diaska! Im się często obrywa za niewinność.

PieknaDziewczyna

No właśnie. Może mrówki mają marzenia 😊

Shadowka Odpowiedz

Oj a propos błędów podczas rozgrywek ASG to ja mam na koncie bardziej kompromitujący, ale w sumie nikt o nim nie wie. Kiedyś schowana za drzewem, prawie leżąc w liściach, dostrzegłam, że musiałam niefortunnie gdzieś lufą w ziemię uderzyć bo na jej końcu była ziemia i jakiś mech. Ogólnie rzecz biorąc to nie powinno się przykładać palca do lufy, ale z rozpędu szybko chciałam wyciągnąć ten grunt i co? Tak pechowo to robiłam, że.. strzeliłam sobie w palec. Z odległości 1 cm. To dopiero bolało ;D jeden jedyny raz na miliard kiedy taką głupotę odwaliłam

Rafikk222

Mi kiedyś też się napchało odrobinkę ziemi, strzeliłem raz i wyleciało :D
Ale replika już mocniejsza także dała radę na spokojnie

Abcdefe Odpowiedz

Wie ten co dostał w łydke :)

cooboos

No właśnie w tym sęk, że nie wie.

Obito Odpowiedz

My wiemy :D

Bocadillo1 Odpowiedz

Wreszcie nie "żodyn"

Bakteryjka Odpowiedz

"Wymagane są zaledwie okulary"? Bardzo nieodpowiedzialny też wasz prowadzący....siatka lub półmaska na twarz, okulary, czapka na głowę lub przynajmniej chusta, wielu z nas miało ochraniacze na łokcie i kolana oraz rękawiczki bez palców. Mundur i wojskowe buty. Karabin, zapas kulek. To wyposażenie podstawowe. Jeśli nie było siatki albo półmaski osobnik nie był dopuszczany do zabawy. A i tak zdarzały się wypadki, gdzie lała się krew. Ja mam np uszkodzony staw w palcu wskazujacym:) przy okazji nie chce ktoś kupić butów wojskowych desant nr 37 ;)

Czy ja wiem. Mają sklepik, jak ktoś chce maskę czy inne może kupić. Jak nie ma 18 lat wtedy jest obowiązek założenia maski. Ci po 18 podpisują papierek, że wszelkie urazy biorą na siebie i nie pociągną właścicielów do odpowiedzialności. Przed każdą misją przypominają o możliwości nabycia wszelakich ochraniaczy. Trochę jak z motorem. Niby skóra może uratować ci twoją własną skórę, a jednak wielu limituje się do samego kasku.

Rafikk222

U nas 18+ może grać nikt z młodych no są może 2 wyjątki okulary to podstawa a cała reszta jest w gestii grającego ja wyszedłem z założenia że wolę kupić maskę za 30 zł niż protezę zęba za 1800

popielna

Obstawiam, że jak mają tyle zasad, to i o limitach fps pomyśleli :P

@popielna w zależności od broni oraz wagi kulek jest specyficzny limit właśnie, aby zmniejszyć ryzyko obrażeń. Przed rozpoczęciem dnia sprawdzają każdą broń i oznaczają, by zapewnić bezpieczeństwo użytkowników. Mimo wszystko nie da się w pełni uchronić każdego i mimo tych zakazów mieliśmy kiedyś przypadek osoby z ukruszonym zębem

XperiA Odpowiedz

Ja całkiem nie dawno jak się strzelaliśmy dostałem prosto w czoło z odległości może 10-15m ból głowy niesamowity, aż mnie zamroczyło a ślad był przez dwa tygodnie w postaci wielkiej bulwy na pół czoła xD

ogienek Odpowiedz

Zwalanie winy na kota - było.
Zwalanie winy na psa - było.
Zwalanie winy na mrówki - jest.
Jakie zwierze kolejne? ;)

bros1236 Odpowiedz

Co do ostatniego zdania, pozwolę poprawkę wprowadzić :P Żodyn nie wie, że to moja wina, a nie mrówek. Żodyn ;P

Rafikk222 Odpowiedz

XD miałem podobną sytuację dobrze że karabinek był przed tuningiem, teraz 460 fps w szturmiaku by zabolało

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie