#px6sS

Jak zwykle w sobotę siedzę w kuchni i jem śniadanie, kiedy przychodzi moja mama i zadaje mi dosyć niecodzienne pytanie: "Gdzie jest deska od sedesu?". Odrobinę zdezorientowana mówię, że nie wiem. Dziwna sprawa, muszę przyznać. 

Po krótkich poszukiwaniach deska od kibla została znaleziona przy łóżku mojego brata, który jeszcze spał po imprezie. Do tej pory nie wiem, co nim kierowało kiedy kradł tę deskę, ale jego oficjalna wersja jest taka, że lunatykował.
Monofaza Odpowiedz

Chciał mieć sedes przy łóżku, żeby nie mieć daleko gdyby coś miało się stać :D pewnie myslal, że deska wystarczy ^^

calgary

No co? Czuł się samotny. :' D

Maikel Odpowiedz

Dobrze że całego klozetu nie zabrał :D. Przynajmniej mieli by co wspominać podczas rodzinnych obiadów :D

Monofaza

Hahahah wyobrazilam sobie jakby się z nim szarpal :D

Opetana

A skąd wiecie, ze nie próbował ? :P

blackapple Odpowiedz

Lunatycy robią dziwne rzeczy. Wychodzę rano z pokoju a mama pokazuje na jakieś kanapki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, tylko były posmarowane pastą do zębów. Myślałam, że tylko ja jestem tak pokręconą lunatyczką, a tu proszę wyrwany sedes. :D

heartbeat18 Odpowiedz

Dobra impreza była :d

pocahontas007 Odpowiedz

musiał chyba porządnie przesadzić z alko... :))

Natka123 Odpowiedz

Na początku myślałam, że mamie będzie chodzić o deskę do krojenia ;)

hople Odpowiedz

wymiotować mu się chciało :D

charade Odpowiedz

mój były też lunatykował po alkoholu, tylko że najczęściej sikał w różne dziwne miejsca i nie pamiętał nic a nic

zdyszana Odpowiedz

DO MNIE MOJA DESKO :D

xmary Odpowiedz

Mogę się założyć, że po pijaku uznał, że weźmie ze sobą deskę w razie wypadku. Kiedyś zrobiłam tak samo. :)

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie