Jestem wege i studiuje prawo, to nic złego, że ludzie chcą zdobyć zawód, który naprawdę pozwoli im na zarobienie na własne potrzeby.
GeniusYoongi
Ćwiczę crossfit.
Sebastian001
Gadacie jak jakieś Janusze "Nie pije to gej jakiś hehe a jak to się mówi? Wege jesteś? Hehehe i co prawo studiujesz, bo nie chcesz rączek na budowie poranić? Hehehe *krztusząc się własnym wąsem*
PannaK
O byciu zapalonym cyklista też zapomniał. ;p
Poza tym, to przecież żarty, nie ma się co złości. :D
Sebastian001
Tylko, że te żarty nie pasują do wyznania. To, że ktoś nie pije nie ma nic wspólnego z wege itd.
PannaK
Sebuś, weź zluzuj majty, bo widać, że chyba za mocno Cię uciekają, a to kiepsko wpływa na humor. :D
Przecież nikt nie obraża autora, bo ten nie pije. Poza tym, nie jest napisane, dlaczego na wieczorze nie pił- równie dobrze raz się mogło trafić. ;p
queenB
Nie martw się, @coscoscos, idź robić chałturę w jakiejś fundacji na darmowej pomocy prawnej. Nawet nie dla zarobku, ale dla obserwacji socjologicznych. Siedzisz tam i przyjmujesz januszy, wyższą szkołę robienia hałasu, szlachta nie pracuje, madki i innych autorów tego typu komentarzy (które przestały śmieszyć 2 lata temu). Patrzysz na tych "bo mnie się należy", "dej", przy czym osób realnie potrzebujących darmowej pomocy przychodzi garstka. I wiesz, jestem może płytka, ale trochę to rekompensuje głupie hihy ze studiowania prawa, kiedy wiesz, że alimenty od konkubenta jakiejś Andżeli po trosze zależą od jakości Twojej porady. Bądź wege i dobrym prawnikiem 😉
Wieczór kawalerski najczęściej jest dzień przed ślubem. Współczuć można pannej młodej, która całuje skacowanego, śmierdzącego męża.
Ankaaa
Wydaje mi się, że już raczej nikt nie robi wieczorów kawalerskich/panieńskich dzień przed ślubem. Jak już to prędzej tydzień przed. Przecież w dniu ślubu trzeba wcześnie wstać i zrobić milion rzeczy :D
malinowalejdi
Może w amerykańskim filmie wieczór panieński czy kawalerski jest dzień przed ślubem. W najbliższą sobotę idę na ślub koleżanki, gdzie panieński byl miesiąc temu. Po prostu każdej z nas pasowała tylko ta jedna data. Dziś taką imprezę organizuje się dużo wcześniej, jest to niemałe przedsięwzięcie.
Mój Boże, zamiast 'robiłem za kierowcę' przeczytałam 'zabiłem kierowcę'.Chyba muszę iść do lekarza
Ja przeczytałam że robił za kierownicę xd
Kac Vegas pozdrawia
Ja też przeczytałam, że robił za kierownicę, piona
Ja, że "zarobiłem kierowcę" i zastanawiałam się, o co biega :D
A ja akurat przeczytałam, że zrobił kierowcę
Brakuje jeszcze : Jestem Vege i studiuje prawo :D
Jestem wege i studiuje prawo, to nic złego, że ludzie chcą zdobyć zawód, który naprawdę pozwoli im na zarobienie na własne potrzeby.
Ćwiczę crossfit.
Gadacie jak jakieś Janusze "Nie pije to gej jakiś hehe a jak to się mówi? Wege jesteś? Hehehe i co prawo studiujesz, bo nie chcesz rączek na budowie poranić? Hehehe *krztusząc się własnym wąsem*
O byciu zapalonym cyklista też zapomniał. ;p
Poza tym, to przecież żarty, nie ma się co złości. :D
Tylko, że te żarty nie pasują do wyznania. To, że ktoś nie pije nie ma nic wspólnego z wege itd.
Sebuś, weź zluzuj majty, bo widać, że chyba za mocno Cię uciekają, a to kiepsko wpływa na humor. :D
Przecież nikt nie obraża autora, bo ten nie pije. Poza tym, nie jest napisane, dlaczego na wieczorze nie pił- równie dobrze raz się mogło trafić. ;p
Nie martw się, @coscoscos, idź robić chałturę w jakiejś fundacji na darmowej pomocy prawnej. Nawet nie dla zarobku, ale dla obserwacji socjologicznych. Siedzisz tam i przyjmujesz januszy, wyższą szkołę robienia hałasu, szlachta nie pracuje, madki i innych autorów tego typu komentarzy (które przestały śmieszyć 2 lata temu). Patrzysz na tych "bo mnie się należy", "dej", przy czym osób realnie potrzebujących darmowej pomocy przychodzi garstka. I wiesz, jestem może płytka, ale trochę to rekompensuje głupie hihy ze studiowania prawa, kiedy wiesz, że alimenty od konkubenta jakiejś Andżeli po trosze zależą od jakości Twojej porady. Bądź wege i dobrym prawnikiem 😉
To po co zgadzałes sie na to?
Nie stać było was na taksówkę?
Przynajmniej nie będzie Kac Vegas
I prawidłowo. przynajmniej niczego głupiego byś nie odwalil po alkoholu.
Bo każdy wie, że na swojej imprezie gospodarz musi się nawalić jak spocona świnia.
Serio? Innym razem popijesz.
Bo byłeś trzeźwy czy najmniej pijany? :D
Było to wyznanie tylko że bardziej rozwinięte :/
No to słabo. Współczujemy
Wieczór kawalerski najczęściej jest dzień przed ślubem. Współczuć można pannej młodej, która całuje skacowanego, śmierdzącego męża.
Wydaje mi się, że już raczej nikt nie robi wieczorów kawalerskich/panieńskich dzień przed ślubem. Jak już to prędzej tydzień przed. Przecież w dniu ślubu trzeba wcześnie wstać i zrobić milion rzeczy :D
Może w amerykańskim filmie wieczór panieński czy kawalerski jest dzień przed ślubem. W najbliższą sobotę idę na ślub koleżanki, gdzie panieński byl miesiąc temu. Po prostu każdej z nas pasowała tylko ta jedna data. Dziś taką imprezę organizuje się dużo wcześniej, jest to niemałe przedsięwzięcie.