#qFQQI
Jako mały brzdąc często tam zaglądałam i pytałam rodziców, co oglądają. Najczęściej odpowiadali, że "Suche majtki na dnie morza" albo "Płacz matki nad usranym dzieckiem". Dziwiłam się, że tak często oglądali te filmy, no ale przecież ja też potrafiłam oglądać Shreka co tydzień.
Zorientowałam się, że to był taki ich żarcik dopiero kiedy się skompromitowałam jakoś w 4 klasie podstawówki.
U mnie było zawsze ,, czterech zabitych walczy o życie".
U mnie był horror: "Tajemniczy smark na firanie". Czasem kryminał, w zależności od dnia. W sumie ciekawy film, co zmienia garunek co 2 dni.
U mnie było "Pogoń apacza dookoła sracza"
"Ślady zębów na kaszance"
Komuś się chyba stopnie pomyliły, po obrocie o 180 widzialoby się wyjście. I wyjaśni mi ktoś sens tego żarciku?
No wlasnie, telewizor byl na scianie obok drzwi. Przeciez gdyby stanela w drzwiach i telewizor bylby po prawej lub po lewej, to widzialaby, co ogladaja.
Niekoniecznie. Ja jak stoję w drzwiach, to po lewej mam jakby wnękę i na jej końcu jest telewizor. Patrząc w lewo, widzę tylko dywan. Ale jak wejdę do pokoju, to stół i telewizor mam za sobą, więc muszę się obrócić.
U mnie był ,,Skok dziadka przez zapałkę'' :D A ja się zastanawiałam, czy zapałka była tak duża, czy dziadek tak mały.
U mnie było "Kombajnem przez ocean":D
Ja pamiętam za to, takie filmy jak "łysy z drągiem za pociągiem" albo "dwa samce na klamce".