#qjdVu
Dojeżdżałam do jednego z głównych przystanków i wtedy przebudziłam się. Obok mnie siedziała mała dziewczynka. Wyjęłam słuchawki z uszu, ona popatrzyła na mnie i zapytała "Wiesz, gdzie jest moja mama?". Lekko zdezorientowana rozejrzałam się. W autobusie byłam tylko ja i jakiś chłopak, no i oczywiście kierowca.
Nie wiedziałam, co się dzieje. Podeszłam więc do kierowcy i zapytałam, czy wie gdzie jest mama tej dziewczynki. To co usłyszałam zwaliło mnie z nóg: "Jakaś kobieta wsadziła na przystanku tą małą mówiąc, że to pani siostra". Wróciłam na swoje miejsce i nie wiedziałam, co zrobić.
Zamknęłam oczy, by pomyśleć, a gdy je otworzyłam dziewczynki nie było, a ja zorientowałam się, że to był tylko sen. Lecz i tak do ostatniego przystanku zastanawiałam się, czy to przypadkiem też nie sen. Już nigdy nie usnę w autobusie ;)
o matko... jak z koszmaru... utracona swiadomosc albo ktos probuje cie w cos wrobic :p wczulam sie w ten sen xd
A już czekałam na szczęśliwe zakończenie :D
U nas zawsze się mówi "nie śpij, bo ci dziecko podrzucą". Jak widać coś w tym jest :D
Myślałam że to będzie historia o duchach :D
Ja myślałam, że ją zabierzesz :(
a ja myślałam, że poszłaś do tego kierowcy lunatykując i mówiąc mu o dziewczynce której nie było xD
Ciaryyy *.*
Już myślałam, że na drugi dzień dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży i potem okazało się, że to córka będzie ;)