#qx1K8

Ta historia zdarzyła się jakieś 3 lata temu. Razem z moim chłopakiem wybieraliśmy się na 18stkę koleżanki. Ja tego dnia postanowiłam wypróbować nową czerwoną szminkę, wymalowana i wystrojona radośnie powędrowałam do domu mojego chłopaka. 

Jego rodzice byli na podwórku za domem więc nie widzieli, że przyszłam. Po powitalnym buziaku okazało się, że szminka jest średnio wytrzymała i postanowiłam, że lepiej będzie ją zmazać, niż cały wieczór poprawiać makijaż. Usiadłam na łóżku u mojego chłopaka i poprosiłam o chusteczki, aby pozbyć się z ust pechowej szminki. Mój chłopak zmieniał w tym momencie spodnie, ale łaskawie podał mi chusteczki, a ja zaczęłam trzeć nimi usta i własnie w tym momencie wszedł tata mojego chłopaka.

Minę miał nieco zszokowaną, a ja po chwili zrozumiałam jak to wygląda. Mój chłopak stał nade mną z chusteczkami i z rozpiętym rozporkiem a ja uporczywie wycierałam usta. Zrobiło mi się niesamowicie głupio i odrazu na twarz wystąpiły rumieńce, nieśmiało wydukałam "Dzień dobry" na co ojciec chłopaka radośnie odpowiedział, po czym szeroko uśmiechnął się do syna i wyszedł. Dzisiaj oboje się z tego śmiejemy, ale w tamtym momencie wcale nie było mi do śmiechu.
n10 Odpowiedz

"szeroko uśmiechnął się do syna"
Wiadomo, że ojciec :D

Zuzika Odpowiedz

nie, no Miszczowie <3 ^ :D

Dodaj anonimowe wyznanie