#qx1K8
Jego rodzice byli na podwórku za domem więc nie widzieli, że przyszłam. Po powitalnym buziaku okazało się, że szminka jest średnio wytrzymała i postanowiłam, że lepiej będzie ją zmazać, niż cały wieczór poprawiać makijaż. Usiadłam na łóżku u mojego chłopaka i poprosiłam o chusteczki, aby pozbyć się z ust pechowej szminki. Mój chłopak zmieniał w tym momencie spodnie, ale łaskawie podał mi chusteczki, a ja zaczęłam trzeć nimi usta i własnie w tym momencie wszedł tata mojego chłopaka.
Minę miał nieco zszokowaną, a ja po chwili zrozumiałam jak to wygląda. Mój chłopak stał nade mną z chusteczkami i z rozpiętym rozporkiem a ja uporczywie wycierałam usta. Zrobiło mi się niesamowicie głupio i odrazu na twarz wystąpiły rumieńce, nieśmiało wydukałam "Dzień dobry" na co ojciec chłopaka radośnie odpowiedział, po czym szeroko uśmiechnął się do syna i wyszedł. Dzisiaj oboje się z tego śmiejemy, ale w tamtym momencie wcale nie było mi do śmiechu.
"szeroko uśmiechnął się do syna"
Wiadomo, że ojciec :D
nie, no Miszczowie <3 ^ :D