Dwa lata temu poznałem bardzo skromną i świetną dziewczynę. Zagadywałem do niej przez internet i nawet nieźle nam się gadało, ale w ogóle nie chciała się ze mną umówić. Nie chciałem naciskać, ale coś mi tu mocno nie grało. W końcu zebrała się w sobie i wyznała mi, że ma fobię społeczną i wyjście z domu to dla niej wielkie wyzwanie, ale... da mi szansę i...
W sierpniu bierzemy ślub! Pamiętajcie: warto wyznać swoje obawy, wytłumaczyć, dać szansę, a cuda mogą się wydarzyć!
Dodaj anonimowe wyznanie
Brzmi to tak jakby wolała wziąć od razu ślub niż wyjść z domu 🤣
Skoro już wyjdzie, to przy okazji załatwi i ślub ;)
Zamiast wyjść z domu wyszła za mąż i wyszło jej to na dobre :D
To nie cuda, tylko - jak podejrzewam - dłuuugi czas Twojej pracy z nią.
Albo wymyślona historia
Co wy macie z tym całym "wymyślaniem historii"? Każde wyznanie może być zupełnie zmyślone, nie jesteśmy w stanie potwierdzić jego wiarygodności. Nie rozumiem tego podejścia: Ktoś ma szczęście, odniósł sukces, przytrafiło mu się coś niewiarygodnego. = To na pewno wymyślona historia!
I, o czym to jest niby wyznanie?
już myślałem, że okaże się facetem
Może jest dla mnie jakaś nadzieja? Chociaż boję się że jak kiedyś kogoś poznam i przyprowadzę do domu to odrazu poleci na moją siostrę
Pytam się siebie: "Czy jestem bezsensownym trollem?"
Czy w sierpniu bierzecie ślub?
Szczęscia ;)
Dwa lata temu się poznaliście, podejrzewam, że jakiś rok jesteście razem i już ślub? dla mnie to trochę dziwne i niepojęte, no ale kto co lubi :P
Szczęścia!