Mieszkam na wsi. Pewnego dnia gdy wracałam ze szkoły zobaczyłam, że jeden ze znaków z nazwą ulicy został powyginany zapewne przez jakichś wandali. Ja, jako dobra duszyczka, postanowiłam poprawić tabliczkę, aby wskazywała właściwy kierunek. Następnego dnia tabliczka była wykręcona w inną stronę, wiec postanowiłam ją znów przekręcić w dobrą stronę. Tak to trwało przez jakiś czas.
Od zawsze myślałam, że ta droga, której tabliczkę przekręcałam, właśnie tak się nazywa. Okazało się jednak, że tak nazywała się sąsiednia ulica, ktoś prawidłowo ustawiał tabliczkę, a ja "poprawiałam" tak, że wskazywała błędnie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ciekawe ile osób zmyliłaś :DD
Liczą się chęci :D
Liczą się chęci ;)
Myślałam, że rzeczywiście ktoś go przekręcał, a jak ty go poprawiałaś to za którymś razem ktoś cię owali za "zmylanie" kierowców xD
Nieumyślny troll xD
Dobre, czy nie dobre, policja jakby wpadła z wizytą wlepiłaby niezły mandacik...
kiedyś z koleżanką przestawiłyśmy taki odblaskowy podłużny znak ze strzałkami w inną stronę :D na głownej drodze
Cóż, widocznie myślenie boli...
Wiecie, każdy popełnia błędy w życiu. A zrobiłyśmy to jako dzieci, więc jakieś marne uzasadnienie jest. Na szczęście głupota minęła i teraz myślimy już jak poważne osoby i rozumiem was, bo sama bym tak zareagowała na ten komentarz, gdyby nie był mój ;)
Debilizm nie boli.