#rubye

Byłam w zerówce, a taki mały chłopczyk chodził wtedy do przedszkola. Weszłam do toalety, która była wspólna dla dziewczynek i chłopców. Zauważyłam, że ten mały zamknął tylko drzwi, ale nie przekręcił zamka. Myłam sobie rączki, więc podbiegłam i otworzyłam mu drzwi na oścież. Chyba chciałam go po prostu nauczyć, żeby w przyszłości pamiętał o zamykaniu, ale mam wrażenie, że go straumatyzowałam, bo już nigdy więcej go w tej szkółce nie zobaczyłam.
anonimowe6692 Odpowiedz

W przedszkolach na ogół nie ma zamków w toaletach

Dodaj anonimowe wyznanie