#svGtm

Piątek przed długim weekendem, godzina koło 20, na telefonie nieodebrane połączenie od klienta. Nie oddzwaniam, muszę ustalić jakieś granice. Klient jednak dzwoni do mojej kierowniczki. Ta do mnie oddzwania i mówi, że dzwonił do niej też Pan Iksiński.
Myślę sobie "kurcze nie napisałam jakiejś istotnej wiadomości, czy nie dałam jakiegoś wydruku..."
Okazuje się jednak, że problem był większego kalibru i nie mógł czekać do po weekendzie. Pan kupił żarówki do biura (czyt. do domu) i zastanawia się czy odliczyć od tego VAT...
A ja zastanawiam się śmiać się czy płakać?
Z życia księgowego...
Burzujka Odpowiedz

Odliczyć

NaczelnyMenelMahonka

W koszty wrzucić.

GoMiNam Odpowiedz

To ile kupił tych żarówek?!

Gdzie mnie się nie chciało odliczać VZMki i gdyby nie moja Mama, to bym olała sprawę.

ChristopheGiacometti Odpowiedz

Tak, to powinieneś odpowiedzieć

DzieckoRosemarry Odpowiedz

Rasowy cebulak.

Kioskareczka Odpowiedz

Nie śmieszne

darekkoszmarek

Nie z przymiotnikami piszemy łącznie. Niedługo szkoła, więc się dowiesz.

Dodaj anonimowe wyznanie