#swNCT

(Uwaga, osoby o słabszej wrażliwości na odrażające wyznania proszone są o nieczytanie dalej)

Gdy byłam około 6-letnią dziewczynką, często bawiłam się w salonie lalkami - bo tam są rodzice, bo jest głośno, bo jest fajnie. W czasie, gdy ja zajmowałam się sobą, rodzice zwykle oglądali telewizję. Pewnego dnia pojawiła się w niej reklama, prawdopodobnie jakiegoś salonu piękności czy czegoś w tym rodzaju, w której była scena kobiet leżących w kąpieli błotnej. Mój dziecięcy umysł szybko to sobie przekalkulował: jest brązowe + całkiem płynne = kupa! Jednak coś mi nie pasowało... na twarzach tamtych pań była taka rozkosz, widać było, że bardzo im się podoba taka rozrywka. To przecież ja też chcę!

Tego samego dnia, podczas kąpieli, zwyczajnie się zesrałam. Nie wiem, co wtedy jadłam, lecz moja kupa idealnie pasowała "do tej z telewizora" - była rzadka. Wanna szybko przybrała odcień złocistobrązowy. Zanurzyłam się w wodzie po szyję... Zapach pozostawiał wiele do życzenia, jednak wmawiałam sobie, że przecież jest tak fajnie...
Gdy rodzice odkryli co zrobiłam, nakazali mi marsz do wanny, by mogli sami mnie umyć i pozbyć się odrażającego zapachu.
I to jeszcze byłoby nic. "Co w tym takiego obrzydliwego?" - zapytacie. Już wam mówię...
Robiłam to samo jeszcze przez kilka następnych kąpieli. Problem był jednak taki, że moja kupa przestała być rzadka i wróciła do swej normalnej formy - zwyczajnych grudek. No i co tu zrobić? Próbując stworzyć znowu cudowną substancję, brałam te grudki w ręce i je gniotłam... to jednak nie przyniosło efektów - kupka wciąż pozostawiała wiele do życzenia. Z bezsilności zaczęłam się nią bawić jak plasteliną. Brałam ją w ręce, gniotłam, układałam...
Nowa zabawa była tak fajna, że momentalnie zapomniałam o domowych kąpielach błotnych. Cały dzień specjalnie się wstrzymywałam, by podczas kąpieli móc puścić zwieracze i się pobawić. I o dziwo, nawet już ten zapach mnie nie ruszał. Sprawiało mi to jakąś chorą dziwną przyjemność XD

Podsumowując: przez parę dobrych miesięcy moją ulubioną zabawką do kąpieli było własne kupsko.
GeddyLee Odpowiedz

zrobiłabyś karierę w japońskich ponosach

Quellynz

Też mi się skojarzyło. XD

JoffreyKingforever

Nawet nie chcę wiedziec...

Hannibal

Ja slyszalam o pierdzeniu na tort czy jakoś tak 😂😂😂😂😂

Poroniec

No japończycy mają takie dziwaczne pornosy. Kiedyś oglądałam taki jeden gdzie obsmarowywali laske jej kupą. A potem wszyscy na nią oddawali mocz.

GeddyLee

oni mają najdziwniejsze pomysły, smarowanie kałem czy rzyganie sobie do mord to tylko początek xD

Shadowcat7

Ale genitalia muszą cenzurować :'D

Kicialka

@Hikikomori
Jeśli dasz radę, obejrzyj "Two Girls One Cup" i już będziesz wiedziała... Co prawda nie japoński, ale właśnie japończycy mają podobne 😣

GeddyLee

2girls1cup to nawet nie jest 1% tego co mogą wymyślić Japończycy

JestemCzarnymKotem

A scheisse porno skąd się wywodzi?
Nie wiem jak Wy uważacie, ale moim zdaniem nie ma nic bardziej obrzydliwego od 2 girls 1 cup. No po prostu nie ma.

Gravity

Jest xD One mam one jar xD

Cobra11 Odpowiedz

Współczuję rodzicom 😃

faworytaSulejmana

Którzy musieli potem się w tej wannie kąpać :)

knedle Odpowiedz

Boże, współczuję rodzicom...

Minttu Odpowiedz

Kąpiel w gównie??? Już wolałabym to niż zjedzenie jej.
Pewnego dnia siostra znalazła mnie z kupą w buzi😂
Oczywiście tego nie pamiętam, bo miałam wtedy niecały rok...niestety kochana siostrzyczka do dziś mi o tym przypomina.

BananowyArbuz Odpowiedz

Takie ostrzeżenia zawsze sprawiają, że czyta się ciekawiej.

ixi91 Odpowiedz

przynajmniej zabawki tanie ;)

metr50iZyletka Odpowiedz

Bardzo chciałabym to odprzeczytać...ale kto nigdy nie pominął ostrzeżenia niech pierwszy rzuci grudką 😷

SorryEverAfter

Na co czekasz? Leć do apteki po Odprzeczytywacz Forte :D

OMBoze Odpowiedz

Było już niemal takie samo wyznanie. Nie udało ci się zabłysnąć.

OMBoze

Nie planowałam zabłysnąć tylko uświadomić ludziom i autora

Dodaj anonimowe wyznanie