#syoUs
Zawsze, kiedy jestem koło południa, przychodzi do mnie pan w podeszłym wieku. Ma problemy ze słuchem i ze wzrokiem, ale mimo to zawsze jest uśmiechnięty. Zawsze prosi mnie o loda w plastikowym kubeczku, które mamy do napojów. Normalnie nie powinno się sprzedawać tak lodów, ale rozumiałam, że starszy pan mógł upuścić rożek i po prostu było mu tak wygodniej. Nie zwróciłam nigdy uwagi na to, czy je loda zaraz po otrzymaniu, czy mu smakuje, tylko od razu zajmowałam się innymi klientami. Natomiast dzisiaj nie miałam kolejki, więc uważnie patrzyłam, co robi.
Starszy pan wziął łyżeczkę, włożył do kubka z lodem. Ten następnie delikatnie włożył do materiałowego worka. Zdziwiona, zapytałam, czy mu się nie roztopi, zanim dojdzie do domu. On natomiast powiedział: "Mieszkam po drugiej stronie ulicy w blokach, więc jak wracam do domu, to jeszcze nie są bardzo roztopione. A te lody nie są dla mnie, tylko dla żony. Marysia ma olbrzymie problemy z poruszaniem się i leży w łóżku. Zawsze ją karmię, a po obiedzie daję jej te lody. Uwielbia je". Mówiąc te słowa uśmiechnął się, ukłonił i poszedł w kierunku domu.
Życzę takiej miłości każdemu!
Ojejku urocze
Piękne wyznanie, tylko już widziałem to samo na innej stronie.
może po prostu autorka dodała wyznanie na kilka portali tego typu
Tyle że ktoś to twierdzi, że takie wyznanie już było powinien to udowodnić linkiem, a nie rzucać komentarz bez żadnego potwierdzenia. Bo napisać że coś było to może każdy o wszystkim.
Wyznajemy numer 56493, dziękuję.
I co z tego, że było na Wyznajemy? Regulamin nie zabrania dodawania wyznań, które autorzy umieścili na innych stronach.
Tak, dokładnie, a prawo polskie zabrania plagiatowania.
Skąd wiesz, że przychodzi tylko wtedy, kiedy ty jesteś na zmianie?
Przychodzi do pracy na południe, a Pan daje żonie lody po obiedzie, czyli w południe. Tak to rozumiem
A ja myslalam, że to Sanepid xd
Powiało grozą... 😨
Spodziewałam się że on je 'wypija' ale aww! Jak uroczo! To jest właśnie prawdziwa miłość!
Bardzo sympatyczne wyznanie. A nie kolejna idiotka, która robi z siebie błazna przed dostawcą pizzy lub inna żenada.
"rozumiałam że starszy pan mógł upuścić rożek" czyli że co, jak ma loda w rożku i mu spadnie na ziemię to myśli trudno dziś nie zjem, a jak ma w plastikowym kubeczku i spadnie to podnosi i zjada jak gdyby nigdy nic?
Ojej, było.
Mam 17 lat i pracuję NA CZARNO w małej lodziarni. Sorki musiałem. :)
Miłość na zawsze też chciałabym takiej doznać...