#tHl67
Jednak pewnego razu, w jedną z niedziel wpadłem na "znakomity" pomysł.. Czekałem aż usłyszę kroki mamy zmierzającej do łazienki, by natychmiastowo wstrzymać oddech, położyć się na brzuchu i dryfować w wannie niczym topielec.
Mama otworzyła drzwi, krzyk, panika, podbiegła by mnie wyciągnąć aż tu nagle niespodzianka! Synek podnosi głowę rozbawiony, gluty zwisają mu z nosa i dziwi się, że mama płacze. Kary nie dostałem, klapsa również, jedynie reprymenda oraz tulenie przez kilka dobrych minut.
Pomimo upływu lat, nadal zdarza mi się przeprosić mamę za ten żałosny wybryk...
Ps. Brak dobranocki na TVP 1 uważam za największą porażkę od czasów pamiętnej przegranej polskich hokeistów 0 do 20..
Zgadzadzam się w 100% co do tego braku dobranocki.
Ja też naprawdę je lubiłam
Tvp ma teraz cały kanał dla dzieci :)
Przecież jest "dobra zmiana" to i dobranocki nie ma.
Co? To już ich nie ma??
Te czasy, gdy czekało się niecierpliwie na Tabalugę...
Oto Tabaluga, dzielny Tabaluga...
Takie dryfowanie jest naprawdę odprężające:)
W sumie to patrząc na moje życie bardzo miło było by się utopić
@LamaGod to się zabij a nie płaczesz w necie
@Lamagod jesteś lamim bogiem, po co umierać? XD
oo nie byłam jedyna, która uważała tego typu żarty za śmieszne ;d jak miałam urodziny (6 czy 7) mama chciała obudzić mnie, wręczając prezent. stwierdziłam, że wspaniałym pomysłem będzie udawanie, że... straciłam wzrok. patrzyłam w ścianę i mówiłam wystraszona "mamo, mamo, ja nic nie widzę!". zostawię to bez komentarza ;d
Twoja mama ma świetne metody wychowawcze. Widać, że cię kocha.
Też zrobiłam coś tak kretyńsko idiotycznego i do dzisiaj mi wstyd. Mama mi wtedy myła głowę w wannie. Gdy mi ją wyszorowała, to ja wtedy zanurzałam głowę twarzą do góry. Wstrzymywałam oddech, a ona mi płukała włosy w wodzie. I zazwyczaj dawała mi znak, że mam się wynurzac i to robiłam. Tego jednego razu postanowiłam hehe zazartowac i nie wyjmowalam głowy, mimo że kilka razy mi dała ten znak. Po chwili mama się wystraszyla i sama zaczęła mi szybko wyciągać głowę. Myślałam, że będzie śmiesznie. Ona wcale się nie zaśmiała :/ Też mi tłumaczyła, dlaczego tak nie wolno i ewidentnie była mocno wystrachana...
Mamusia Cię kocha.
Dziecko tonie w ciszy- polecam na yt. I już nigdy nie wyślesz dziecka na basen
Wystarczy pilnować dziecka a nie zabraniać.
Tylko że w niedziele nie było dobranocki tylko wieczorynka
A to nie to samo?
Dobranocki trwały ok. 10 minut, w poniedziałki zaczynały się od charakterystycznego zdania "Film produkcji radzieckiej" (a ja na to "O nie! Wyłączam!), w inne dni były czechosłowackie (Krecik, Rumcajs, Żwirek i Muchomorek), węgierskie (Pająk Chwat), no i oczywiście polskie. A wieczorynki były dłuższe i to ze Zgniłego Zachodu: Smerfy, Gumisie, Wuzzle, a wcześniej pszczółka Maja i Dogtanian (bo to były Mangi). Oczywiście inne bajki zachodnie też wtedy były, tylko w innych godzinach.
Zrobiłem identyczną akcję w dzieciństwie, ach ten ochrzan... :)
Ja mam 23 i nie mialem dziewczyny.
Nie mart sie przyjdze czas na wszystko :)