#txbjC
Temat jednak nie olał mnie.
Gdy zaprzestałam zaczęły się dziać dziwne rzeczy w moim domu. Pierwszą sytuacją było, gdy siedząc sama w pokoju i czytając książkę, poczułam nagle chłód i spojrzałam w bok pomieszczenia. Zobaczyłam jak z góry (okolice sufitu) zlatuje postać, przypominająca człowieka. Ta twarz... nigdy jej nie zapomnę. Zarazem piękna jak i przerażająca. Po chwili zniknęła, a ja wybiegłam z krzykiem z pokoju. Potem się już zaczęło na dobre. Potworne koszmary w nocy, uczucie ciągłego obserwowania, kroki w środku nocy, głosy mówiące jakby łaciną, uczucie, jakby ktoś bił mnie po głowie, gdy już zasypiałam. Gdy którejś nocy nie wytrzymałam i wybiegłam na korytarz (słyszałam jak ktoś po nim jakby biegał) to poczułam, że coś obok mnie przeleciało i moje ciało jakby stanęło w płomieniach, aż krzyknęłam z bólu. Spanie z świętymi obrazkami pod poduszką kończyło się tym, że rano znajdowałam te obrazki na podłodze, a wizerunki osób, które pierwotnie się na nich znajdowały, miały oderwane głowy. Medalik został zerwany przez sen.
Rok, nawet więcej to trwało, zanim powiedziałam rodzicom co się dzieje i egzorcysta musiał wypędzać to coś. Chciałabym tylko ostrzec innych przed tym, że naprawdę nie ma się co interesować tematami, które są tymi zakazanymi. Z jakiegoś powodu są dla nas właśnie zakazane i tego należy się trzymać. Dla jasności - za dziecka nie oglądałam horrorów, nie wmawiałam nic sobie, jedyną rzeczą jaką sobie powtarzałam przez rok było: „wydaje ci się, to tylko twoja wyobraźnia”.
Czemu o tym teraz wspominam? Bo zeszłej nocy znowu widziałam tamtą twarz, gdy spojrzałam w lustro to coś przez ułamek sekundy stało za mną.
Proponuję znowu zadzwonić po egzorcystę
Łatwo powiedzieć, egzorcyści są totalnie niechętni do podjęcia „współpracy”, ciężko też się z nimi skontaktować, często trzeba najpierw poddać się opinii psychiatry.
@Hfyhh
To logiczne, z uwagi na Twoje bezpieczeństwo psychiatra musi wykluczyć opcję, że to jest choroba.
Zanim wrócisz do egzorcysty, zastanów się, jak u Ciebie z sakramentami, łaską uświęcającą - jesteś w temacie, na pewno dostałaś "na odchodnym" zalecenia.
Powodzenia.
Chciałam tylko powiedzieć, że jeżeli już raz zagłębisz się w te tematy to z tego do końca nie wyjdziesz. Dlatego lepiej wcale się tym nie interesować.
Egzorcysta niewiele się zda jeśli nie wie co to jest. Demon a duch to co innego. Jeśli to demon to współczuję, a po drugie jeśli to coś wróciło to podejrzewam, że gdzieś masz w domu portal, który zjawa sobie stworzyła(przez to mam większe podejrzenia, że to demon). Egzorcysta raczej go nie znajdzie. Wtedy jest potrzebne medium. Lub zjawa po prostu przeniknęła do jakiejś rzeczy w tym domu, więc wypędzenie nic nie dało, tylko go uspało na trochę w danej rzeczy. Wtedy trzeba się rzeczy pozbyć. Niemniej musisz szukać medium, który wyczuje portal/tę rzecz. Egzorcysta(zazwyczaj) tego nie umie.
Może mnie wyśmiejecie, ale jest coś takiego jak modlitwy o uzdrowienie i uwolnienie. Sama podchodziłam dość sceptycznie do tego, ale przyznaję, że uczestniczyłam już w kilku spotkaniach. Może spróbowałabyś tego? Jeszcze nie słyszałam by tam gdzie ja jeżdżę komuś odmówiono pomocy czy porady.
Rozumiem w wieku 13 lat wierzyć w jakieś demony, duchy, zjawy czy magiczną postać, która powstała z niczego I stworzyła świat I wszystko na nim (Boga), ale będąc dorosłym? Ludzie to jest tylko wyobraźnia. Nie istnieje nic takiego jak jakieś siły nadprzyrodzone. Zaraz pewnie dostanę 1000- od tych wszystkich którzy "na własne oczy wiedzieli ducha I ufo!".
Hellokinia12 Chciałam tylko powiedzieć, że jeżeli już raz zagłębisz się w te tematy(przecinek) to z tego do końca nie wyjdziesz. Dlatego lepiej wcale się tym nie interesować.*
Lancelota Egzorcysta niewiele się zda(przecinek) jeśli nie wie co to jest. Demon a duch to co innego. Jeśli to demon to współczuję, a po drugie jeśli to coś wróciło(przecinek) to podejrzewam, że gdzieś masz w domu portal, który zjawa sobie stworzyła(przez to mam większe podejrzenia, że to demon). Egzorcysta raczej go nie znajdzie. Wtedy jest potrzebne medium. Lub zjawa po prostu przeniknęła do jakiejś rzeczy w tym domu, więc wypędzenie nic nie dało, tylko go uspało na trochę w danej rzeczy. Wtedy trzeba się rzeczy pozbyć. Niemniej musisz szukać medium, który wyczuje portal/tę rzecz. Egzorcysta(zazwyczaj) tego nie umie.*
KOTzObrazka Może mnie wyśmiejecie, ale jest coś takiego jak modlitwy o uzdrowienie i uwolnienie. Sama podchodziłam dość sceptycznie do tego, ale przyznaję, że uczestniczyłam już w kilku spotkaniach. Może spróbowałabyś tego? Jeszcze nie słyszałam by tam(przecinek) gdzie ja jeżdżę komuś odmówiono pomocy czy porady.*
larom99 Rozumiem w wieku 13 lat wierzyć w jakieś demony, duchy, zjawy czy magiczną postać, która powstała z niczego I stworzyła świat I wszystko na nim (Boga), ale będąc dorosłym? Ludzie to jest tylko wyobraźnia. Nie istnieje nic takiego jak jakieś siły nadprzyrodzone. Zaraz pewnie dostanę 1000- od tych wszystkich(przecinek) którzy "na własne oczy wiedzieli ducha I ufo!".*
Ja bym jednak proponowała dobrego psychiatre. Możliwe, że masz racje i faktycznie coś wokół Ciebie się dzieje. Jednak nie zapominaj o tym, że większość takich sytuacji to jednak wytwory naszej wyobraźni.
Schizofrenia to przede wszystkim choroba ludzi młodych.
Bez urazy, ale czy tego nie da się wytłumaczyć chorobą/zaburzeniami psychicznymi? Po prostu niektóre osoby mają pewne skłonności, delikatną psychikę i dlatego niektóre sprawy (zwłaszcza te powiązane z religią) mogą wpływać na nie tak, a nie inaczej.
Tym bardziej, że Autorka pisze, że tylko ona doświadczała tego typu zjawisk (z wpisu można wywnioskować, że chyba mieszka z rodzicami; mamy w domu paranormal activity, a oni nic nie widzą? :-) Bez złośliwości, po prostu nie wierzę w takie rzeczy.
W wielu źródłach znalazłam, że egzorcyzm pomaga takim osobom na jakiś czas, bo wierzą w jego moc.
A próbowałaś nosić medalik ze Św. Benedyktem, który jest są w sobie egzorcyzmem?
Etanolansodu, to przypadkiem nie jest symboliczne?
Droga autorko, a czy to wszystko dzieje się w domu? Bo może warto sprawdzić, czy czasem nie ulatnia się wam tlenek węgla. Nie mam żadnych konkretnych źródeł, ale kiedyś słyszałam, że podobno długotrwałe lekkie podtruwanie czadem może powodować omamy, halucynacje itp, i wręcz przypominac chorobę psychiczną lub paranormalne moce.
Teraz będę siedzieć i się głowić co w sobie masz, że cię opętało, czego nie miałam ja i parędziesiąt moich znajomych.
Nie, nie przesadzam z liczbą :)
Bawiłam się w przywoływanie duchów świeczkami, wierszykami, tablicą Ouiji (robioną samodzielnie oraz kupioną), bawiłam się ezoteryką, kartami tarota, ćwiczyłam świadome śnienie i wychodzenie z ciała i nie spotkało mnie nigdy nic choćby odrobinę nadprzyrodzonego, chyba że liczyć nagłe zerwanie się wiatru :v
W domu, piwnicy, w parku, a nawet na cmentarzu do niczego nie doszło.
Bawiłam się tak z rodzeństwem, znajomymi, przyjaciółmi, na koloniach, obozach i zielonych szkołach. Nigdy żadnej osoby z którą coś z tych rzeczy próbowałam, albo która próbowała to w gronie swoich znajomych i potem o tym opowiadała nie spotkało nic, zupełnie nic ciekawego.
Co jest nie tak że świadomym śnieniem?
RekaMnieNeka według kk świadome śnienie jest objawem opętana.
I dlatego ja nie zagłębiam się w takie rzeczy, według jednych to zabobony, ale przezorny zawsze ubezpieczony.
zabobony ale przezorny zawsze ubezpieczony?
Proponuję udać się do psychiatry zamiast bawić się w jakieś egzorcyzmy.
Zarówno ja jak i wiele innych moich przyjaciół "zagłębiało się w te tematy" i nic im się nie stało. Czytałam też artykuły o egzorcystach i wielu z nich zabijało ludzi swoimi egzorcyzmami (były też przypadki wykorzystywania seksualnego podczas egzorcyzmów). Co ciekawe, w większości to osoby wierzące twierdzą, że są opętane. Ja bym radziła raczej skontaktować się z psychiatrą.
Czas odwiedzić psychiatrę. Pewnie to schizofrenia lub jakaś forma psychozy