#vIUkH
Był sobie w mojej klasie taki chłopak, którego nadrzędnym zadaniem było robienie z siebie pośmiewiska. Jak to często idzie w parze, nauka nie była jego ulubionym zajęciem, natomiast za ściąganie powinien był dostać jakąś specjalną nagrodę.
Dzień egzaminu z matematyki nie stanowił tu wyjątku. Tak się złożyło, iż siedział on po mojej prawej stronie i gdy tylko mógł, zapuszczał żurawia do mojego arkusza. Po egzaminie, dumny jak paw, przyznał mi, że udało mu się ściągnąć każde jedno zadanie.
Jakież było jego zdziwienie, gdy pojawiły się wyniki, a on otrzymał marne 12%. Od razu przyleciał do mnie z pretensjami, że jak ja mogłam tak zawalić egzamin z matematyki, skoro zawsze miałam piątki. Pokazałam mu swój wynik – całe 100% – i wyjaśniłam, że w zadaniach zamkniętych odpowiedzi były pomieszane. Moją reakcją na jego zdumienie był wybuch śmiechu, który chyba mu się nie spodobał, bo śmiertelnie się na mnie obraził i oburzony odszedł, by nigdy więcej się do mnie nie odezwać :)
Ja uczyłam się w klasie o profilu mat-fiz. Był tam pewien ,,aparat”, leser i wagarowicz, co bardzo lubił odpisywać klasówki , zwłaszcza z matematyki, fizyki i chemii ( podzielenie na grupy nie stanowiło dla niego problemu). Najlepsi uczniowie tej klasy uzgodnili, że dla niego będzie ,,coś specjalnego” do odpisania. Było. Takie bzdury jakie mniej więcej pisze tu użytkownik o nicku ,, wyzwolona”.
Takie kocopoły można też pisać po trwałym urazie głowy, na przykład dostał wałkiem od mamy po łbie, albo spadł z łóżka na podłogę i się potłukł.
Fajnie się obraża nie znając czyjejś historii. Nie wytrzymałabyś psychicznie, gdybyś przeżyła połowę tego co ja. Sprzeciw wobec przemocy ze strony mężczyzn to twoim zdaniem kocopoły?
Dragomir, można (jeśli chodzi o wyzwoloną), ale w tym konkretnym przypadku ja i dwóch kolegów wymyśliliśmy dla niego nowe wzory i twierdzenia matematyczne (z fizyki też) w formie ściągi albo ,,gotowca”. Wszystko ładnie wyliczone pod te bzdury. On to przepisał jak leciało, no i był przypał podczas oddawania klasówek:) Ostatecznie ten kolega przeniósł się w trzeciej klasie do jakiejś innej szkoły, co z pewnością na dobre mu wyszło:)
A jak kończył podstawówkę to już się golił 😁
"Ach, zerówka...! Trzy najpiękniejsze lata mojego życia!" :))