#vUeAG

Kiedy zaczęłam pierwszą klasę liceum, moje życie obróciło się o 180 stopni. Zwykły dzień, rano wychodząc do szkoły pokłóciłam się z tatą o jakąś pierdołę. Nie było to nic dziwnego, często tak bywało.

Tego dnia od razu po szkole spotkałam się ze znajomymi i do domu wróciłam dopiero około 20. Przed klatką zobaczyłam samochód policyjny i żegnając się z kolegami śmialiśmy się, że ktoś pewnie urządził sobie imprezę w tygodniu. Weszłam do domu i zastałam zapłakaną mamę, która wydusiła, że ojciec miał wypadek samochodowy i jest w szpitalu w stanie krytycznym. Średnio docierała do mnie powaga sytuacji, wyobrażałam sobie raczej, że trzeba będzie się nim teraz opiekować i nadejdzie cięższy okres. No nie spodziewałam się, że aż tak. W szpitalu długo czekaliśmy na lekarza, który po zaproszeniu nas do gabinetu długo opowiadał o obrażeniach taty, o ilościach złamań itd, po czym ni stąd ni zowąd "Niestety pacjent nie przeżył operacji". Sekundę później identyfikowałam zwłoki własnego ojca, zakrytego od szyi w dół ze względu na tragiczny stan pozostałych części ciała.
Tego dnia pojechał na ryby kilkanaście km od miasta i wracając wieczorem zderzył się czołowo z innym wyprzedzającym kierowcą.

Niestety zakończeniem tej historii nie jest tylko fakt, że straciłam jedną z najważniejszych osób w moim życiu w zaledwie godzinę (zmarł zaraz po przyjeździe do szpitala), a fakt, że drugi kierowca (trzeźwy), przeżył ze względu na lepsze auto oraz ZOSTAŁ UNIEWINNIONY po 3 latach rozpraw, ponieważ miał lepszego prawnika i prawo jazdy jest mu potrzebne w pracy. Ojca już nie odzyskam, sprawiedliwości najwyraźniej też.
ImNotJesusImCastiel Odpowiedz

Szlag mnie trafia, gdy sprawiedliwości jest tylko w nadziejach poszkodowanych...

Xanx

A mnie ze ludzie chcą wszystkich karac w okolo chociaż sąd orzekł że drugi kierowca nie był winny. Pewnie policja też do takich wniosków doszła ale osoby na tym się nie znające wiedzą kto jest winny.

Fapman

Xanx I ty w to wierzysz? Wierzysz, że w Polsce kary są adekwatne do czynów? Że niby - dla częstego przykładu - kara co najwyżej kilka lat dla morderców jest sprawiedliwa?

Xanx

Ja nie pisze o rozmiarze kar bo z nimi się nie zgadzam. Ale ten kierowca został uniewinniony! Nie dostał za małej kary bo niewinnych się nie kara.

karolaaa

Obym tylko skończyła liceum i spieprzam za granicę bo polskie prawo mnie rozbraja

InTheEnd

Castiel na Anonimowych? Wow , nawet anioły czytają anonimowe xD. #Spn

AegonTargaryen

Xanx jesteś idiotą i chyba zapomniałeś w jakim kraju żyjesz.

kissedbyfire Odpowiedz

Mam prośbę, do tych co mówią, że facet powinien zostać skazany. Gdzie w tekście jest jakiekolwiek słowo, że nie przestrzegał zasad ruchu drogowego? Może to ojciec dziewczyny zawinił?

Xanx

W końcu ktoś obiektywny

Marian6660

Ech znowu jestem zmuszony robić za prawnika :) Tym razem kodeks drogowy:)
Art. 24.
1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;

Skoro władował się w samochód z naprzeciwka to z definicji nie miał "dostatecznego miejsca do wyprzedzania".

Xanx

@marian ale skoro został uniewinniony to znaczy że drugi że sprawców także był wspolwinny

ksq38

@xanx ten co uniewinnial nie musiał byc sprawiedliwy, przeciez ten sprawca mógł mieć tez "znajomosci"

ToTylkoJa90

kissedbyfire W końcu głos rozsądku.

Marian6660

To, że drugi kierowca był współwinny, automatycznie nie zwalnia pierwszego od winy. Tak nawiasem nie wierzę w "uniewinnienie" :) W przypadku zgonu bez zawiasów się nie obejdzie.

Xanx

A jeśli policja ustaliła że to kierowca który zginął np przekroczul prędkość i to on był winny za wypadek to za co zawiasy? niby mógł mieć znajomości ale jednak policja jakies dowody dostarczyła w oparciu których był wyrok a raczej nie można znać wszystkich

TenTypek

Zawsze trzeba brać pod uwagę, że autorka ocenia wydarzenia subiektywnie. Przecież sąd nie wpisał w uzasadnieniu wyroku "oskarżony jest niewinny bo potrzebuje prawa jazdy do pracy", a to że miał lepszego prawnika- zawsze można tak powiedzieć, przegrałem bo miałem gorszego prawnika. Zanim zaczniemy narzekać jakie to sądy złe i niesprawiedliwe zastanówmy się ile tak naprawdę wiemy o sprawie. Ani nie znamy zdania drugiej strony, ani nie znamy wyroku, tylko kilka ogólnych informacji przekazanych przez autorkę. Od razu też mówię, nie zarzucam autorce że kłamie, tylko twierdzę że nie można na tej podstawie oceniać sądu, za mało wiemy.

Aliccjaa

Zgadzam sie z kissedbyfire i TenTypek, niewiemy w sumie jak to było

kissedbyfire

Marian6660, jak widzisz, jest to lex imperfecta.
Zresztą, co może znaczyć "odpowiednia widoczność i i dostateczne miejsce"? Przykładowo ojciec bohaterki mógł wyjeżdżać z jakieś polnej drogi zasłoniętej krzakami i skręcać w prawo. Przed wjazdem na główną drogę obejrzał się tylko w lewo, zobaczył, że nic nie jedzie i wyjechał. Samochód z naprzeciwka był w trakcie wykonywania manewru, próbował wychamować, jednak było już za późno.
Według mnie mamy za mało informacji, żeby ocenić, kto był winny, jednak jeśli sąd uniewinnił kierowcę, znaczy to, że miał jakieś uzasadnione wątpliwości co do zarzucanych oskarżonemu zarzutów

Zobacz więcej odpowiedzi (6)
Itakkazdyumrze Odpowiedz

Z danych w wyznaniu nie da sie jednoznacznie stwierdzić kto zawinił. Jeśli zdarzenie mialo miejsce na drodze jednojezdniowej jednopasmowej to sytuacja jest w miare jednoznaczna (w miare bo pokazd wyprzedzany mogl utrudniać manewr wyprzedzajacemu co moze wlasnie wplynelo na ostateczną decyzje sadu), jednak w sytuacji drogi jednojezdniowej ale dwupasmowej sytuacja juz nie jest jednoznaczna bo z roznych powodow mogli znalezc sie na tym samym pasie, np. jeden z samochodow mogl zostac "wypchniety" przez trzeciego uczestnika ruchu, tata autorki mogl z roznych powodow zjechać na przeciwlegly pas itd.

GwynbleiddTheWhite Odpowiedz

Był trzeźwy, czemu niby od razu miałby dostać wyrok, zabrane prawo jazdy a tym samym zniszczone życie. Wypadek jak każdy inny, zdarza się ale nie można od razu niszczyć życia drugiej osobie bo och nie tak mi źle, no ludzie!

Marian6660

Zgadzam się z samym przekazem komentarza, jednak wyrok dostać powinien, bo tak stanowi kodeks karny:
Art. 177. § 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

GwynbleiddTheWhite

A to nie wiedziałam, człowiek uczy się całe życie :)

historian

Może dlatego że swoim zachowaniem doprowadził do śmierci człowieka? Autorka napisała, że ojciec zderzył się z 'innym wyprzedzającym kierowcą', wynika więc z tego że sprawca nie zachował ostrożności. Nikt zresztą nie mówil o niszczeniu mu życia a jedynie o poniesieniu odpowiedzialności. I jasne, wypadki się zdarzają, ale to nie znaczy ze mamy je lekceważyć.

Xanx

Ale on nie naruszył zasad bezpieczeństwa bo wyprzedzanie to taki sam nanewr jak parkowanie. Wypadki się zdarzają, może oboje byli w jakimś stopniu winny np jeden wyprzedzal a drugi jechał za szybko?

edytkaxxx

Widzisz naruszyl. Bo kiedy wyprzedza sie inny pojazd to ty musisz przede wszystkim zachować ostrożność, bo to Ty wykonujesz ten manewr. I nie powiesz mi ze to nie jego wina.

Xanx

Na podstawie danych z wyznania nie da się tego stwierdzić, nie wiesz czy druga osoba np nie przekroczyła prędkości i wtedy to on złamał zasady ruchu drogowego co automatycznie czyni go wspolwinnym.

OswaldCobblepot Odpowiedz

Gdy przeczytałam, że się pokłóciliście od razu wiedziałam, że twój ojciec umrze.

Rosomak Odpowiedz

Pewnie zostanę zminusowany, ale i tak chciałem napisać, co myślę na ten temat. Nawet jeśli gościu, który przeżył spowodował wypadek ze swojej winy, to dobrze, że nie poszedł siedzieć. Ma nauczkę na przyszłość tym, co zrobił i w jakiej sytuacji się znajdował. Po co takiemu człowiekowi paprać życie przez odsiadkę w więzieniu? Tylko dlatego, że jest się zawistnym? Rozumiem, emocje i te sprawy, ale serio taka zawiść jest bez sensu.

TenTypek

Co innego iść siedzieć a co innego zostać uznanym winnym. Bo teraz wychodzi na to że to ojciec autorki jest wyłącznym sprawcą wypadku.

Xanx

Lub ze zdarzenie było wypadkiem bez winy jakiejkolwiek strony

Liveks Odpowiedz

Ludzie, wyobraźcie sobie taką sytuację.
Pewien mężczyzna po długiej pracy jako kierowca tira w końcu jedzie do rodziny. Bardzo się cieszy że w końcu ich zobaczy. Nagle w trakcie wyprzedzania jadącego auta zauważa dość małe auto wyjeżdżające zza zakrętu. Czas reakcji obu kierowców jest zbyt długi. Wielki tir zderza się z małym autem. Mężczyzna od razu wyskakuje z auta wyciąga człowieka z auta i dzwoni po karetkę. Po powrocie do domu załamany opowiada wszystko żonie. Jakimś cudem wygrywa proces sądowy, lecz ciągle czuje poczucie winy. Po kilku miesiącach życia ze świadomością zabitego człowieka w końcu dochodzi do siebie, ale już zawsze będzie pamiętał co zrobił. Oceniliście tego człowieka chociaż nic o nim nie wiecie. Nie można być obiektywnym znając tylko jedną wersje wydarzeń! Każdy popełnia błędy, a teraz zamknijcie na chwile oczy i pomyślcie, że:
Po długiej pracy jako kierowca tira...

creditgirl Odpowiedz

Przykro mi :(

mleko95 Odpowiedz

Gdzie jest prawo tam nie ma sprawiedliwości.

RestInPeace Odpowiedz

Właśnie straciłem resztki wiary w nasz system sprawiedliwości...

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie