#voRKq

Parę lat temu byłam studentką marketingu.
Pewnego dnia wracałam po ciężkim dniu z uczelni bez jakiejkolwiek ochoty na żarty. Bolała mnie głowa, dlatego też postanowiłam, że zjem coś szybko na mieście, a później zaszyję się w swoim mieszkaniu.
Wstąpiłam do McDonald's. Obsługiwała mnie młoda dziewczyna, która tego dnia (w przeciwieństwie do mnie) miała wyjątkowo dobry humor. Cały czas śmiała się wraz ze swoją koleżanką z pracy. Z czasem śmiech coraz bardziej się nasilał, a nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że cały czas się tak zachowując, obsługiwała mnie.
W pewnym momencie przypomniałam sobie, że co jakiś czas McDonald's "odwiedza" tzw. "tajemniczy klient", którego zadaniem jest kontrola jakości obsługi.
Popatrzyłam na dziewczynę lekko zirytowana i z kamienną twarzą, bez żadnego uśmiechu, stanowczo powiedziałam: "Tajemniczy klient patrzy".
Pracownicy najwyraźniej zrobiło się głupio i bardzo się zmieszała. Zdążyła tylko wydukać ciche "Przepraszam".

Jej przestraszonej miny chyba nigdy nie zapomnę.
Wittwil Odpowiedz

Ale serio taka jesteś dumna, że dziewczynie zepsułaś dzień xD

Mkwebe

Albo uratowała dupę przed faktycznym tajemniczym klientem.

jankostanko334

@Mkwebe Tajemniczy klient w McDonalds nie doczepi się do tego, że kasjerki śmiały się i żartowały. On ma do ocenienia konkretne podpunkty z listy. Ocenia trzy obszary: jakość, obsługę i czystość. Jeśli chodzi o obsługę, to kasjer ma mu powiedzieć "dzień dobry", "do widzenia", "proszę", "dziękuję", prawidłowo podać kwotę do zapłaty, wydać resztę, podać produkty zgodnie z zamówieniem i wyrobić się w określonym czasie. Oczywiście tajemniczy klient może wspomnieć w raporcie, że kasjerki śmiały się i żartowały, ale jeżeli nie potraktują go nieuprzejmie i nie wpłynie to na realizację punktów, które wymieniłem, to nie ma to prawa wpłynąć na końcową ocenę.

jankostanko33

No I przede wszystkim tajemniczy klient nie ma prawa sie ujawnic.

Wittwil

@Mkwebe Ja też nie jestem zachwycona, jak Kasjerki nie zwracają na mnie uwagi i tylko między sobą chichoczą, ale z wyznania zrozumiałam, że obsługa była ok i dziewczyny po prostu były w dobrym nastroju i śmiały się. Co w tym złego? Ano to, że Autorka akurat miała zły humor, którym musiała się podzielić że światem, bo irytowała ją cudza radość i śmiech.

ohlala

@Wittwil

Chyba jednak nie, autorka jasno napisała, że głośno się śmiały i rozmawiały między sobą, jednocześnie ją obsługując. To nie jest dobra obsługa. Nie wierzę, że nigdy nie zdarzyło Ci się byś obsługiwanym w ten sposób - jesteś skrępowany, bo masz wrażenie, że przeszkadzasz kasjerowi. Nie chodzi o to, żeby się nie uśmiechać, ale jak się kogoś obsługuje, to należy przerwać rozmowę ze znajomym. To taka podstawa kultury. Jakby to autorka była ze znajomą i się tak zachowywała, to ludzie by ją zjechali :D

Mkwebe

@jankstanko
Dzięki za merytoryczną uwagę :)

W sumie, jeżeli jej obsługa była zgodna z zasadami to nie musi się przejmować.
Opowieść znamy tylko z jednej strony.

Dragomir

Klientom się w dupach poprzewracało, prawda jest taka że i tak się ich rżnie na czym się da, tylko dołącza się do tego uprzejme slogany i poczucie, że jest niby najważniejszy, przynajmniej póki nie zapłaci.

Obsługa była? Była. Na czas? Było dzień dobry i do widzenia? To o co jeszcze chodzi? Miały się w pas kłaniać?

Autorka po prostu miała zły humor, ból głowy, mordę wygiętą w pałąk i zrobiła wszystko, żeby zrównać do tego poziomu otoczenie. Trochę januszowate.

KazuyaMishima Odpowiedz

Od kiedy tajemniczy klient się ujawnia?

kracken32

Pracowałem jako tajemniczy i nie wiem skąd, ale czasami widziałem po wzroku pracowników że wiedzą kim jestem :D Najbardziej smutne było jak widać że ktos ma po prostu gorszy dzień/jest zmęczony i nie spełnia wymagań ankiety, ale cóż, trzeba zaznaczać tak jak było

Tradycjonalista Odpowiedz

No tak ty miałaś zły humor, to inni też muszą. Brawo dziewczynko

reksiowski Odpowiedz

Mam zły humor, więc zepsuje go innym...

kociambe Odpowiedz

Bzdura kompletna.
Tajemniczy klient po to jest tajemniczy żeby właśnie zbadać zachowanie pracowników wobec klienta oraz ich znajomość towaru, który sprzedają.

Poza tym czemu dziewczyna pracująca w McDonaldzie miała się wystraszyć studentki gadającej bzdury??
Co niby miała do stracenia?

Ebubu

Pracę marzeń.....

jankostanko334

Byście się zdziwili, jak niektórzy nawet w McDonaldzie potrafią uskuteczniać wyścig szczurów. Ileż ja pracując tam się naoglądałem ludzi, którzy donosili i podkładali świnie innym, żeby zyskać uznanie przełożonych.

Solo

"Poza tym czemu dziewczyna pracująca w McDonaldzie miała się wystraszyć studentki gadającej bzdury??", "Co niby miała do stracenia?"

- Zapewne nigdy nie pracowałeś/aś i ciągle jesteś na utrzymaniu rodziców więc coś ci wytłumaczę. To nie jest tak, że nie ma nic do stracenia, bo praca jest kiepska. Ludzie nie wybierają pracy w Macu, bo się w tym spełniają tylko dlatego, że nie znaleźli żadnej innej. Gdyby miała do czynienia z prawdziwym tajemniczym klientem, to wyleciałaby z naganą, a wtedy nawet i w fast foodzie nie znalazłaby pracy. Więc mi nie mów, że ktoś nie ma nic do stracenia.

@jankostanko334, nawet nie chodzi o wyścig szczurów tylko nikt nie chce wylecieć z pracy bez porozumienia stron, bo potem może się okazać, że nawet w podobnej branży pracy nie znajdzie.

jankostanko334

@Solo W Maku praktycznie nikogo nie wyrzucają dyscyplinarnie. W tej firmie po prostu się tego nie praktykuje. A przynajmniej bardzo, bardzo rzadko. Przez te kilka lat, kiedy ja pracowałem w Mc było kilka przypadków osób, które wyleciały między innymi za picie w pracy, za kradzież albo ściemnianie inwertaryzacji. Wszyscy dostali rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Natomiast były też osoby, które bardzo chciały dostać awans, więc starały się oczernić w oczach kierownika tych, których uważały za zagrożenie.

Solo

@jankostanko334, nie no, racja xD zapomniałem, że to że ty tak nie miałeś, to znaczy, że w innych oddziałach tej samej firmy jest tak samo.
Skąd pomysł, że Mc Donalda nie praktykuje zwolnień dyscyplinarnych?
Zresztą sam możesz, że pracownicy, którzy dopuścili się przewinień jednak zostali poddani takiej praktyce.
A zła opinia od tajemniczego klienta akurat się do tego zalicza.
Serio? Uważali kogoś za zagrożenie, bo co? Bo szybciej smażył frytki czy co? XD sorry, ale jakoś sobie nie wyobrażam, żeby ktoś chciał się bawić w podkładanie świń w pracy gdzie są raczej ludzie którzy chcą dorobić podczas studiów, albo tacy którzy nie mogą liczyć na lepszą pracę.

Kunoichi Odpowiedz

Nie wiem jak kiedyś ale teraz nie ma kogoś takiego jak tajemniczy klient w Maku. Najczęściej takie kontrole robią ludzie z biura, którzy są obsłudze znani. Ale fakt nie powinna chichotać w trakcie obsługi było to nieprofesjonalne.

Solo Odpowiedz

Zapewne gdy ukończysz studia, to jeszcze spotkasz tą dziewczynę, bo po marketingu na lepszą pracę nie masz co liczyć.

WielkieGie4 Odpowiedz

Ciężki dzień na marketingu?

Vemonis Odpowiedz

No niestety , młodzi czasem się zapominają i czują się zbyt swobodnie w pracy. Gdyby przyszła klientka o twarzy Krystyny Pawłowicz raczej bardziej by się skupiły na obsłudze i nie pozwały sobie na chichoty.

ohlala

Młode? Proszę Cię, takie zachowanie nie ma wieku. Osoby w średnim wieku/starsze uwielbiają plotkować albo między sobą, albo ze znajomym, który wpadł po zakupy i na ploty

Wittwil

@Vemonis Ja też nie jestem zachwycona, jak Kasjerki nie zwracają na mnie uwagi i tylko między sobą chichoczą, ale z wyznania zrozumiałam, że obsługa była ok i dziewczyny po prostu były w dobrym nastroju i śmiały się. Co w tym złego? Ano to, że Autorka akurat miała zły humor, którym musiała się podzielić że światem, bo irytowała ją cudzą radość i śmiech.

ToTylkoJa90

No ja tego nie znoszę. Nie jest to domeną wyłącznie młodych, lecz tak, jest mega irytujące. Jescze pół biedy, jak nie cierpi na tym szybkość obsługi. Ale kiedy babka sobie plotkuje i do tego zajmuje jej to niebotyczną ilość czasu, no to się wkurzam. I zwracam czasem uwagę. Grzecznie, ale zwracam.

kociambe

@Vemonis - no i po to mają stare frustratki w kolejce aby te skwaśniałą miną przypominały, że śmiech w pracy to ZŁO.
Prawdopodobnie im kasjerka młodsza tym frustracja większa.

Dodaj anonimowe wyznanie