#voRKq

Parę lat temu byłam studentką marketingu. Pewnego dnia wracałam po ciężkim dniu z uczelni bez jakiejkolwiek ochoty na żarty. Bolała mnie głowa, dlatego też postanowiłam, że zjem coś szybko na mieście, a później zaszyję się w swoim mieszkaniu.
Wstąpiłam do McDonalda. Obsługiwała mnie młoda dziewczyna, która tego dnia (w przeciwieństwie do mnie) miała wyjątkowo dobry humor. Cały czas śmiała się wraz ze swoją koleżanką z pracy. Z czasem śmiech coraz bardziej się nasilał, a nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że cały czas się tak zachowując, obsługiwała mnie.
W pewnym momencie przypomniałam sobie, że co jakiś czas McDonalda „odwiedza” tzw. tajemniczy klient, którego zadaniem jest kontrola jakości obsługi. Popatrzyłam na dziewczynę lekko zirytowana i z kamienną twarzą, bez żadnego uśmiechu, stanowczo powiedziałam: „Tajemniczy klient patrzy”. Pracownicy najwyraźniej zrobiło się głupio i bardzo się zmieszała. Zdążyła tylko wydukać ciche: „Przepraszam”.

Jej przestraszonej miny chyba nigdy nie zapomnę.
NieChceLoginu Odpowiedz

Jesteś okropnym człowiekiem.

HansVanDanz

I c#ujem, dodam. "Mam zły humor, więc będę utrudniać życie innym".
Żałosne.

Alcybiades Odpowiedz

A mnie też by wkurwiała taka jakby się szczególnie z tym obnosiła zamiast profesjonalnie obsłużyć.

wyzwolonaa Odpowiedz

Kiedyś próbowałam tak zrobić, ale niestety kasjer mnie rozpoznał. Był zdziwiony, że jako onlyfansiara chodzę do zwykłych tanich knajp

KurzaStopa

Jak już tak uparcie piszesz te komentarze to napisz od czasu do czasu prawdę. Że te twoje "onlyfansiary" zarabiają przeciętnie na jeden obiad w tygodniu w zamian za kompletne upodlenie. Interes życia.

wyzwolonaa

Średnia arytmetyczna jest omawiana w podstawówce. Twój komentarz nie odnosi się do mnie, ponieważ jestem powyżej przeciętnej

Dodaj anonimowe wyznanie