Ja wiem, że moda choinkowa bywa dziwna… Ale czy to aby na pewno NORMALNE, że moja narzeczona stroi drzewko suszoną polędwicą, krążkami drobiowymi, talarkami z łososia i przysmakami na kłaczki - „żeby Klakier miał wesołe święta”?
Dodaj anonimowe wyznanie
Już ją lubię.
Tylko mocujcie choinkę dobrze, żeby kitku sobie krzywdy nie zrobił.
Najlepiej nie wieszacie żadnych szklanych i niebezpiecznych ozdob.
Pewnie finansowo Was to lepiej wyjdzie niż zwykła choinka, bo dla kota do wspinaczki bardziej nada się pewnie rzadkie, więc tańsze drzewko.
Jesteście dobrymi ludźmi.
No cóż, trzeba dbać o wszystkich domowników, a zwłaszcza o tego najważniejszego, kota domu.
Mięsna chinka ? No to GRUBO! :)
Może jest chora? Psychicznie?
Jakby mojemu mężowi tak odwaliło na punkcie kota, to kotek by już długo z nami nie pomieszkał.
A Ciebie niekoniecznie :(
Nie musisz mnie lubić. Lubie zwierzaki, ale nie wyobrażam sobie by traktować je jak członka rodziny i się do nich dostosowywać. Dlatego nie mam zwierząt i nie planuje.
Chyba nie załapałaś. To było żartobliwe nawiązanie do "Pozwala na wszystkim kotu? Już ją lubię. Nie pozwala? To niekoniecznie". W rzeczywistości oczywiście, nie mam nic do Ciebie.
Nie mam pojęcia skąd jest ten tekst. Pierwsze słysze.
Ech. Pierwsza połowa jest z komeńtarza wyżej, druga jest żartobliwa.
Już nieważne. Nie chce mi się tłumaczyć niewartych tego żartów.