#x5OTl
Miałam koło 8-9 lat i przeżywała totalną fascynację Harrym Potterem - każdy kolejny tom połykałam w kilka dni. Pewnego dnia siedziałam sobie sama w domu i z zapałem czytałam "Czarę Ognia". Nagle cały budynek zaczął się trząść (mieszkam w starym, poniemieckim domu, na poddaszu z drewnianymi słupami i belkami, więc wszystko zaczęło złowrogo trzeszczeć). Trwało to może minutę, ale dla małej, przestraszonej mnie była to wieczność.
Później dowiedziałam się, że w całej południowej Polsce wystąpiły wtedy bardzo niewielkie, niegroźne wstrząsy sejsmiczne. Ale co sobie wtedy pomyślałam? Że to trzęsienie to kara za moje czytanie Harry'ego Pottera! Przecież ksiądz w kościele, katechetka na religii, ba, nawet papież mówili, że to zła, demoralizująca książka, pełna czarnej magii. Stwierdziłam, że jeśli dalej będę ją czytać, to następnym razem dom się zawali od tego trzęsienia!
Tak się przestraszyłam, że nie przeczytałam ani tego, ani kolejnych tomów, zrobiłam to dopiero jako osoba dorosła i już niewierząca. Nic się nie zawaliło.
Moja mama po kilku latach, kiedy sama przynosiła mi różne książki do czytania z biblioteki (biblioteka była w mieście, ja mieszkałam zbyt daleko, żeby się tam sama dostać), nagle naczytała się, jaka fantastyka jest zła i zaczęła pilnować, żebym przestała to czytać.
Chodziłam wtedy do gimnazjum i miałam akurat w planach Władcę Pierścieni. Chciałam jakoś ją przegadać, że Hobbit został lekturą szkolną w podstawówce. Odparła, że nie jestem w podstawówce, to nie jest moja lektura, więc nie mogę tego czytać... Cóż... Powiem Wam moi drodzy, że od tamtej pory sporo czytałam nadal - ebooków w telefonie ściąganych z internetu. A to były czasy, kiedy przeciętny telefon miał ekranik wielkości ekranów dzisiejszych smartwatchy. Ale powoli to stawało się męczące, zazdrościłam koleżankom, które opowiadały mi o kolejnych przeczytanych książkach, ja tylko później próbowałam ich szukać na pirackich stronach, ale niestety wielu pozycji nie było. I do dzisiaj mam żal o Władcę Pierścieni, bo jakoś nigdy się nie przemogłam po tamtych kłótniach, żeby go przeczytać. Obrzydziła mi tę książkę niesamowicie. A przecież Tolkien był katolikiem...
Szkoda... Władca to świetna książka ;) sama mam mamę, która nie cierpi fantastyki (typowa fanka romansideł), ale mi zawsze dawała do czytania ksiazek na tony i to takich jakie chciałam, czyli głównie fantasy ;)
Ja chyba mam szczęście, że moja mama jest bibliotekarką i świetnych książek mam tony :D
polecam kindla :)
Nie religia pierze mózgi tylko "fanatycy". Religia sama w sobie nie jest niczym złym.
Zależy która. Istnieją religie które od postaw z założenia są złe i żadni fanatycy nie są do zepsucia ich potrzebni.
Moim zdaniem wszystkie religie są takie same i wszystkie służą do kontroli i manipulacji masami ludzi. Ateizm też.
A jeśli ktoś zna wszystkie religie? Albo chociaż 12? Wystarczy znac mechanizm powstawania religii i rozprzestrzenia się ich. Nie trzeba geniusza. Wszystkie religie są jednakowo złe i dobre. Źle bo służą do manipulacji, narzucenia pewnych poglądów, zachowań, a dobre bo dają poczucie wspólnoty, przynależenia do grupy, celu w życiu, nadzieję i zmniejszają czasami lęk przed śmiercią. Nie wszystkie ale niektóre jednak. Wszystkie religie są jednakowo prawdziwe.
Myślę, że autorce mogło chodzić o przedmiot w szkole, ale to tylko taka moja myśl.
Przedmiot w szkole tak samo nie jest zły sam w sobie. Tu chodzi o odpowiednie prowadzenie lekcji, zresztą jak z każdym przedmiotem.
Do ludzi wyżej, do KAŻDEJ religii trzeba podchodzić z głową, a nie bezmyślnie słuchać wystawianych na piedestałach autorytetów.
@AnonWho - Właśnie to robię, chociaż uważam, że religia w szkołach jako przedmiot o chrześcijaństwie jest bez sensu i powinien być dodatkowy. Obowiązkowa powinna być historia filozofii.
Etanolsodu, tu nie chodzi o to, że wszystkie religie mają takie same zasady czy założenia, tylko o to, że wszystkie religie działają tak samo, czyli: jest bóstwo/bóstwa, w które należy wierzyć, jest świątynia, do której należy chodzić, są modlitwy, są zasady, których trzeba przestrzegać, jest też guru, które nad wszystkim panuje - to sprawia, że wszystkie religie są takie same i po prostu powstały po to, by manipulować ludźmi.
@mordimer0madderdin - No i właśnie o to mi chodziło! Dzięki! W przypływie złości nie napisałam, o co mi chodzi - że nie mówię o treści (chociaż można wykazać paralele), tylko o działaniu.
Każda religia ma w sobie coś z fanatyzmu.
Tylko że buddyzm do końca nie jest religią. Można być chrześcijaninem i jednocześnie buddystą. To raczej system etyczny, filozoficzny.
Widzisz, a nam ksiadz mówił że HP to idealny przykład tego jak dobro wygrywa nad złem. Ba, chciał nas nawet wziać na ostatnią część ale nie dostał pozwolenia od szkoły. Nie wiń religii za błędy fanatyków.
Mi babcia chowała Harrego Pottera, a na ich miejscu zostawiała prasę katolicką albo jakieś książki o żywocie świętych i biblę xD babcia do dziś nie wie, że właśnie przez to, że przeczytałam tak dużo na temat religii i całą biblię, przestałam wierzyć i zrozumiałam, jak wielką bujdą jest to wszystko.
A czy przypadkiem Papież (ale nie pamiętam który) wypowiedział się o tych książkach w pozytywny sposób?
Franciszek bodajże miał pozytywne o tym zdanie.
Tak to właśnie jest. Sama byłam zastraszana "Złem", gdy czytałam Percy'ego Jacksona.
religia, albo rozum, wybór należy do Ciebie
Człowiek rozumny wie, że jedyną wiarą, która ma sens, jest wiara chrześcijańska.
U mnie było odwrotnie. Moja mama jest głęboko wierząca, a mimo to sama kupowała bratu i mi Harrego Pottera. Pamietam, ze na pierwsza cześć w kinach dała nawet warunek, ze najpierw mamy ja przeczytać:))
Serio papież potępił Harrego Pottera?
I nigdzie nie mówili o tym, że było trzęsienie?