W wakacje byłam na wolontariacie z niepełnosprawnymi. Moja podopieczna miała wypadek, jak miała 8 lat. W trakcie opowiadania mi o nim wspomniała, że przez rok była w śpiączce i że po wybudzeniu nic nie pamiętała.
Ja jako mistrz nietaktu spytałam, czy musiała uczyć się chodzić od nowa.
Tylko że nie pamiętałam, że jeździ na wózku.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może jeszcze się nie nauczyła :)
Ja kiedyś w sanatorium jednej dziewczynie, której jedna ręka wyrosła tylko do łokcia, na pytanie czy jeszcze coś chciałam, odpowiedziałam, że "nie, chciałam ci tylko oddać rękę"
A oddawałam jej tylko kartę zabiegową.
I kto tu jest mistrzem nietaktu?
Haha śmiechłam, a rzadko mi się to zdarza :D
@lewanoga nie zrozumiałam, wytłumaczy ktoś?