#z8Gmr

Studia. 2003 rok. Byłem na 3 roku. W przerwach od nauki często robiliśmy sobie z kolegami kawały. Do naszego ulubionego repertuaru należało zabieranie ciuchów, gdy delikwent się kąpał.

Zabrałem koledze ciuchy, siedzę na korytarzu z "inżynierami" i się rechoczemy. Ktoś przyniósł piwo, inny fajki, jeszcze jakaś przybłęda karty. Po dwóch godzinach grania (tak, zapomnieliśmy o naszym koledze) wychodzi wkurzony na maxa Andrzej z pod prysznica. Kipi złością, wrzeszczy, klnie na nas... a dziewczyny jakby nigdy nic patrzą to na siebie, to na Andrzeja i zrywają boki. Nasz kolega stał jak go Pan Bóg stworzył. Zabrał ciuchy i pobiegł do pokoju. Wraca po 5 min już ubrany, siada obok, prosi o nowe rozdanie i speszony mruczy:
- skurczył się, bo dwie godziny stałem...
Wszyscy się popłakali :D

Andrzej oczywiście szukał zemsty, więc przez 2 dni starał się mnie namierzyć, jak pójdę pod prysznic, aby wywinąć mi ten sam numer. Jako spryciarz zabrałem zwinięty w ręcznik drugi zestaw ciuchów. Kumpel triumfalnie zabrał mi ciuchy z wieszaka, zwołał pół akademika, przygotował aparat, a wtem wychodzę ja - ubrany, wycierając mokre włosy mówię:
- oj Andrzej, słabo, słabo :)
Mina kumpla bezcenna.

Ale to nie koniec. Endrju tak się zawziął, że postanowił zastosować inny trick. Gdy zobaczył, jak idę do toalety z papierem w dłoni, pognał, jak szalony bardzo długim korytarzem do pokoju po... mąkę. Ja w tym czasie zapomniałem telefonu, aby móc przyswajać sobie najważniejsze wiadomości. Z trzech kabin tylko jedna była zamknięta, więc Andrzej bez wahania wysypał całą mąkę na głowę największego pakera na kampusie (taki jeden znany "zabijaka") :D Andrzej pobladł, łzy mu napłynęły do oczu, zapewne w myślach żegnał się już z najbliższymi.

Koksik cały uje*bany w mące wyskoczył jak torpeda, już Andrzeja trzyma za szyję. Naciąga prawą piąchę, a ja do niego (też przerażony):
- Ty stary, uderz go tylko, a wszystko powiem Marcie.
- A skąd znasz moją dupę?
- A bo studiujemy razem. Odpuść Andrzejowi, to powiem, kto do niej startuje.
Koleś coś tam posapał, pobluźnił i kolegę puścił. Sprzedałem mu opis jakiegoś typa, zmyślone imię itp.

Tydzień później zmieniłem akademik na kampusie. Nie znałem żadnej Marty :D
Rosita Odpowiedz

Ale trafiłeś z imieniem!

Accio

Rozwaliłeś mnie tym Endrju xD
Ja lubię sobie czasem wymawiać Ondrej z niemieckim akcentem :')

mkoijmkoij Odpowiedz

Kiedyś to były fajne czasy;)
Szkoda że w 2003 byłam na trzecim roku ale podstawówki ;)

LedZeppelin

Ja w 2003 dopiero przyszłam na świat, także ten :)

amnestia

Ja również sie urodziłam wtedy :(
PS. Pozdrawiam @LedZeppelin, propsy za nick moja droga :D

LedZeppelin

Dzięki @amnestia :)

Aliccjaa

Ja na pierwszym roku, ale rownież podstawówki 😂😞

Asceptio

Ja byłam na trzecim roku życia. :D

ToTylkoJa90

Ależ ja jestem stara. :(

Jasnosiwa

@LedZeppelin rowniez propsy za nick :D

Julkahe

A mnie jeszcze na świecie nie było, pozdrawiam rocznik '04 :)

LizLisa

Także propsuję nick Led Zeppelin, mój ulubiony zespół obok Pink Floyd ♡ A myślałam, że nikt już nie słucha dobrej muzyki...

partypoison

A mnie w 2003 na świecie nie było :D Co wygrałam?

Zobacz więcej odpowiedzi (23)
crimsoneye Odpowiedz

Fajnie, tyle, we 2003 chyba smartfony nie występowały, więc nie wiem, co za informacje na toalecie chciałeś przyswajać. Chyba grę w węża XD

annakarenina

Haha :)

Szczeryyy Odpowiedz

Czy tylko mi wydaje się dziwne, że ani ty, ani twój kolega nie wpadliśmy na owinięcie się ręcznikiem

Szczeryyy

Wiem, że autor wziął ubrania, zawinięte w ręcznik, lecz koledzy nie zabrali ręcznika więc w razie czego mógł się po prostu nim owinąć

mordimer0madderdin Odpowiedz

jeden - niby studia, niby wyższe wykształcenie, a nie wpadliście na to, że można owinąć się ręcznikiem?
dwa - w 2003 roku jeszcze nikt nie słyszał o smartfonach, więc jakie informacje chciałeś tam czytać?
trzy - trafić tak dobrze z imieniem, to jak wygrać szóstkę w lotka, więc może powinieneś spróbować ;)
biorąc pod uwagę wyżej wymienione uwagi, sąd najwyższy stwierdza zmyślone lub podkolorowane wyznanie

Aqua Odpowiedz

Fajne wyznanie 😃.

zurawinka Odpowiedz

Ale ściema, 2h stał pod prysznicem, a Ty "uratowałeś" kumpla, a później zmienileś akademik. Pierdu, pierdu.

cloud Odpowiedz

Mistrz! :D A co z Andrzejem?

bialaczekolada Odpowiedz

W 2003 roku nie brało sie do toalety telefonów....

Asceptio Odpowiedz

Czemu ja nie jestem taka sprytna... :c

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie