Gdy przechodzę obok jakiejś starszej i schorowanej osoby, lub gdy ktoś jest niepełnosprawny, to specjalnie idę wolniej, żeby tej osobie nie było przykro.
Nie wiem, skąd mi się to wzięło, ale jeśli tego nie zrobię, to mam okropne wyrzuty sumienia :(
Dodaj anonimowe wyznanie
A gdy wchodzisz na cmentarz to kładziesz się i czołgasz ?
Pozamiatałeś :D
To się nadaje na mistrzów :D
Nie, kładzie się z różańcem w dloniach i udaje nieboszczyka
No na pewno ich to obchodzi
Próbujesz się do nich przystosować ;D
Jeżeli chcesz poprawić takim ludziom dzień alb sprawić by poczuli się lepiej to uśmiechnij się do nich. Niby taki mały gest ale uwierz że może mega komuś poprawić humor 😁
a ja przyspieszam kroku, sapę i dziwnie kręce głową, aby zaauwasżyli
Też tak robię:)
Ja jak widzę jakaś starszą osobę która chce przejść przez ulicę ale się waha, to specjalnie zaczynam przechodzić obok niej przez tą ulice, to miłe uczucie jak jakiś dziadek szturcha babcie i ruszają za mną przez jezdnię ;)
Też tak kiedyś miałam :o Ale mi przeszło.
Pocieszę Cię, nie jesteś sama, ja też tak robię