Ostatnio podczas seksu z moim partnerem kiedy dochodziłam, zalałam całe łóżko. On podjarany, że damski wytrysk, że doprowadził mnie do TAKIEGO stanu... Pokiwałam głową zawstydzona z lekkim uśmiechem.
Nie przyznałam się, że przed seksem tak strasznie chciało mi się sikać, że po prostu zlałam się do łóżka... Nigdy się nie przyznam.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mocz ma raczej specyficzny zapach:D
Jedno mądrzejsze od drugiego. Ile masz lat, że wstydziłaś się przerwać akcje bo zaraz się zsikasz?
Jak się jest bardzo dobrze nawodnionym to może nie mięć zapachu. A co do siku, pełny pęcherz często wzmacnia odczucia podczas seksu, więc może dlatego dlatego nie wysikała się przed, a potem wiadomka, podniecenie nie pozwoliło przerwać ;)
Może mieć słaby zapach. Jak się człowiek opil i wypłukał co miał. Fakt. Na temat wzmocnionych doznań przez kobiety się nie wypowiem;)
Teraz będzie kombinował, żeby to powtórzyć 😉
Lepsze to, niż incydent kałowy 😝
To wina twojego partnera. Gdyby nie naciskał i dał ci w spokoju pójść do łazienki, nic by się nie stało
To prawda, ja nie jestem mizoginem i zawsze pytam żony przed seksem, czy nie chce jej się siku lub kupy. Tak żeby rozpalić atmosferę.
Gdyby powiedziała ci, że masz chwilę poczekać, to musisz poczekać. Świat nie kręci się wokół facetów i ich chuci
Przecież, do diaska, przyznałem ci rację. Jak żona mówi, że chce się bzykać, to czule szepczę jej do ucha: "A srałaś?".
W wyznaniu co prawda autorka mówi, że się nie przyznała partnerowi, ale jak profilaktycznie oskarżysz faceta o bycie ujem, to nic nikomu się nie stanie.
Nie pytaj wprost, tylko delikatnie zasugeruj że może ci ufać i mówić o swoich potrzebach. Ona też nie powie tego wprost tylko pójdzie na chwilę do łazienki. Proste
Kurcze, powoli kończy mi się miejsce w zeszycie na twoje złote rady. Dzięki młoda.
Wiem, że to sarkazm, ale naprawdę świat byłby lepszy gdyby faceci stosowali się do moich rad. Szacunek do partnerki to jest podstawa każdego związku