#0Gpp4

Historia sprzed dwudziestu paru lat.
Ja młoda (piękna), w ciąży. To był chłodny, wiosenny dzień. Ostro pokłóciłam się z mężem. Wyszłam z domu trzaskając drzwiami. Szłam przed siebie wkurzona na maksa. W miejsce, gdzie zawsze siedzieliśmy z lubym - na plac zabaw. Huśtawki zawsze mnie relaksowały.
Plac był pusty. Zajęłam miejsce na huśtawce i kołysałam się lekko. W pewnej chwili na plac przyszedł tata z dzieckiem. Chłopiec miał może... 2 latka. Młody popatrzył na mnie i krzycząc "mama" ruszył w moją stronę. Nigdy nie zapomnę wyrazu twarzy ojca, który ze smutnymi oczami mówi "malutki, to nie mama".

Ów pan zagadał do mnie później. Spytał co robię tam sama i pokazując na ciążowy brzuch zażartował, że to chyba jeszcze nie pora na plac zabaw. Od słowa do słowa zaczęliśmy się otwierać. Opowiedział mi, że mama chłopca niedawno zmarła w wypadku, a do niego nadal to nie dotarło. Powiedział, żebym nie gniewała się na męża, bo nikt nie jest idealny, a łatwo można wszystko stracić. Wyznał, że jestem bardzo podobna do mamy chłopca.
Łzy stanęły mi w oczach. Powiedziałam chłopcu, że co prawda nie jestem jego mamą, ale mogę zostać jego przyjaciółką. Zaraz po tym znalazł mnie mój mąż i powiedział tylko "próbowałem za tobą nie iść, ale nie potrafię". Pożegnałam się z mężczyzną i w drodze do domu wytłumaczyłam wszystko ukochanemu. Po urodzeniu córeczki często spotykaliśmy się na placu zabaw i w parku.

W tę sobotę spotkaliśmy się znowu wszyscy razem. Nie jestem już przyjaciółką chłopca. Jestem jego teściową. Chcąc nie chcąc, los doprowadził do tego, że mówi do mnie "mamo".
No i fajnie :)
MaszCiLos Odpowiedz

Miła historia :)

wmw Odpowiedz

Aż nieprawdopodobne!

Kars Odpowiedz

Urocze i pozytywne

Marynowanegrzybki Odpowiedz

Piękna Historia! Ja wierzę, że tak mogło być bo miałam podobnie. Może nie tak romantycznie ale z podobnym zakończeniem

LipsLikeMorphine Odpowiedz

Jestem człowiekiem ze stali, ale popłakałam się. Mieć kogoś takiego jak Ty dla takiego malucha to skarb... Dobrze, że Wasze drogi się połączyły. Teraz może już mówić "mamo"? :-)

MariuszGajusz Odpowiedz

Jak dla mnie, bardzo fajna historia :)

Vados Odpowiedz

Co za durny bachor. Bylo kopnąc gówniaka

Jezycjada

Nie jestem wielką fanką dzieci, ale akurat tu młody nic złego nie zrobił, więc się odpierdol :-)

Przynajmniej

@Vados Nie wiedziałem, że można aż tak nieudolnie i żałośnie trollować.

Dodaj anonimowe wyznanie