Dzisiaj tata zapytał mnie, czy może pożyczyć moją golarkę elektryczną ponieważ jego się zepsuła. Naturalnie, że się zgodziłem, a on tylko dodał, że chce zrobić niespodziankę mamie. Zaśmiałem się. Powiedziałem mu tylko, że takiej bujnej brody, to już dawno nie miał. Przytaknął i poszedł do łazienki.
Minęło jakieś dwadzieścia minut, a on wyszedł z łazienki z brodą dokładnie taką samą jaką miał przed wejściem do niej. Zdziwiony zapytałem, czy nie miał jej zgolić. Odpowiedział, broda w niczym nie przeszkadza i to nie o nią mu chodziło. Moja twarz wyrażała wtedy więcej niż 1000 słów.
Dodaj anonimowe wyznanie
.
A ja myślę że pewne czekoladki wyrażają więcej niż 1000 słów
Rafaello to nie czekoladki