#0fzr2
Od zawsze moja siostra to był typ imprezowiczki. Nigdy nie stroniła od alkoholu. Na imprezach rodzinnych potrafiła wypić kilka drinków i zapić piwem, mając pod opieką swoje córki. Wtedy ja zajmowałam się małymi, tłumacząc sobie, że siostra wiedziała, że ja niepijąca przypilnuję jej dzieci, więc mogła sobie pozwolić.
Dwa miesiące temu wpadłam do niej na gościnę i wyczułam zapach wódki. Porozmawiałam z nią, powiedziała, że była jej koleżanka, że wypiły po jednym drinki. OK.
Około dwóch tygodni temu znów wpadłam, bo akurat przechodziłam, drzwi otworzyła mi starsza pociecha, mówiąc, że mamusia źle się czuje i śpi. Faktycznie spała, pijana, ledwo kontaktowała. Wkurzyłam się, zabrałam siostrzenice do siebie. Następnego dnia poważnie pogadałam z siostrą. Obiecała, że to tylko jeden wybryk, bo wpadli znajomi i "tak wyszło".
Wczoraj odwiedziłam ją, bo wiedziałam, że dzień wcześniej miała domówkę. Znów powtórzyła się sytuacja, siostra spała pijana, dzieci bawiły się same w salonie.
Jestem złą siostrą i zadzwoniłam na policje, zgłosiłam co zastałam. Teraz siostra będzie miała kontrole i sporo problemów. Dzieci odwiozłam do dziadków.
Najzabawniejsze jest to, że to JA jestem tą złą. Jeszcze wczoraj dzwonił do mnie szwagier robiąc awanturę, że niszczę ich rodzinę, bo sama nie mam dzieci i im zazdroszczę.
Rodzice nie chcą ze mną rozmawiać, bo na własną siostrę policję wezwałam, a przecież dzieciom się nic nie stało!
Cóż, ja uważam, że postąpiłam słusznie. Nigdy bym sobie nie wybaczyła, jakbym zlekceważyła tę sytuację i dzieciom coś by się stało, bo moja siostra wolała pić zamiast zająć się dziećmi. Albo chociaż załatwić im opiekę.
Ciekawe co by mówili, gdyby dziecko z okna wypadło, albo wyszło poza dom i zginęło. I znowu Ty byłabyś zła, bo widziałaś ze siostra pije a nic nie zrobiłaś. Nie daj się! Anonimowi są z Tobą!
Ja bym pewnie powiedział, że pula wadliwych genów sie zmniejszyła xD
Cóż, zrobiłaś co uznałaś za słuszne. Osobiście próbowałbym innych metod zanim powiadomiłbym policję.
Ciężka sytuacja, ale moim zdaniem postąpiłaś słusznie. Siostra ewidentnie ma mocno zaawansowany alkoholizm i bardzo niski poziom samokontroli. Być może na dłuższą metę wyrządziłaś jej sporą przysługę.
Majer co się stało? Od kiedy Ty komentujesz wyznania na poważnie? :D
Nie sądziłam, że kiedykolwiek to napiszę, ale majer - dobrze gadasz.
Ale przeciez Majer zawsze byl w porzadku, tylko wiele mlodych ludzi nie rozumie jego starczej ironii (wybacz, musialam :P).
Co ja takiego powiedziałam, że zostałam zminusowana spięte dupska?
@Marian - jesienna melancholia mnie dopadła. Nic mnie nie śmieszy i robię się poważny.
@do znudzenia - nie wybaczę. :)
@arszenik - może wolą jak mnie obsztorcowujesz?
@de sole - cały czas zmieniam się na lepsze. Kto wie, może się nawet z czasem nawrócę.
Wyświadczyć... Przysługę można wyświadczyć. Wyrządza to się krzywdę -,-
@Kylo - co ja poradzę że strasznie lubię "oksymoronowe" konstrukty.
A ja nie uważam, że postąpiła słusznie. Co prawda, krótki opis, mocne streszczenie, ale autorka wg historii nie zrobiła nic, żeby jej pomóc. Dzwonienie na policję to ostateczność. Mogła zadziałać prośbą, później szantażem, poprosić rodzinę o pomoc w interwencji. Ona poszła na łatwiznę i zadzwoniła na policje, kiedy widać, że siostra ma problem z alkoholem. To nie jest pomoc i wsparcie.
@Moka - czy na nazwisko masz Mora? A co do wyznania, według opisu zachowanie matki to recydywa. A recydywa zawsze zasługuje na surowe traktowanie.
Dokładnie, na alkusa nie działa marudzenia. Potrzebna jest wizja poważnych kłopotów.
Niestety z uzależnieniem tak jest. Rodzina nigdy nic nie widzi, bo co ludzie powiedzą. Proponuję zapoznać siostrę i szwagra z niepijącym alkoholikiem, najlepiej kobietą. Niestety wszyscy będą nastawieni przeciwko tobie, bo w Polsce jest za duże przyzwolenie na picie. Trzymaj się, bądź silna. Jeśli twoja siostra zrozumie swój problem, to ci podziękuje.
Tez bym tak zrobila w takiej sytuacji
Bardzo dobrze zrobiłaś.
Ja mam dzieci w podobnym wieku i jak jestem zmęczona nto nawet krótkiej drzemki wolę sobie nie robić jak jestem sama w domu. A co dopiero upijać się.
A tak poza tym, czy wcześniej próbowałaś z kimś z rodziny rozmawiać o tym problemie. Czy wspomniałaś szwagrowi że pod jego nieobecność siostra tyle pije?
Prawda jest taka, że gdybyś nie pomogła, a siostra by była alkoholiczką czy coś by się stało to też byłoby źle, bo nikt nie reaguje jak coś się dzieje. Moim zdaniem słusznie zrobiłaś.
Dobrze zrobiłaś. W każdej chwili tym dzieciom mogło się coś stać.
Zrobiłaś dobrze, bo jeśli twoim siostrzenicą by się coś stało przez to że ich matka jest pijana to też by była twoja wina bo wiedziałaś że pije i nic nie zrobiłaś
Mogłaś najpierw postawić jej ultimatum i zachęcić do terapii.