#0m8Yj
Po pracy udałem się z tym kijem na przystanek tramwajowy, by pojechać na działkę. Gdy tak czekałem na tramwaj, zamyśliłem się i nagle podszedł do mnie facet, złapał mnie za ramię i powiedział “Proszę pana, trójka jedzie!”. Odwróciłem się w jego stronę, a jako że byłem zmęczony, niemiło odpowiedziałem mu, że przecież wiem. Facet spojrzał się na mnie ze zdziwieniem, a ja wsiadłem do tramwaju.
Dopiero po chwili jazdy dotarło do mnie, że przez ten biały kij facet wziął mnie za niewidomego.
Dobrze, że postanowił Cię poinformować, choć tak naprawdę nie potrzebowałeś/aś tej informacji. Wiele osób, gdyby zobaczyło, że jesteś niewidomy/a, na pewno by Cię ominęło albo po prostu stało obok bez reakcji. Niegdyś normalne gesty, dziś tak bardzo poprawiają humor. Dobrze, że są jeszcze tacy ludzie! ?
To ja kiedyś w autobusie chciałam, tak dosyć nachalnie, ustąpić miejsca "niewidomemu" w okularach słonecznych i z kijkami... a okazało się, że facet właśnie wracał z tymi kijkami z Castoramy...
Liczą się chęci :)
Mam nadzieję,że mężczyzna po tych niemiłych słowach i tak gdy kiedyś zobaczy naprawdę niewidomego to pomoże mu :)
Kiedyś na przystanku też spotkałam niewidomego. Jako że byliśmy tylko my zapytałam na jaki autobus czeka, a że czekałam na ten sam, pomogłam mu wsiąść i znaleźć miejsce siedzące. Nie chwalę się i nie czekam na oklaski. Ludzie pomagajmy sobie, bo właśnie takie małe gesty, czynią z nas wielkich ludzi. Mi było miło, że się na coś przydałam, a pan zaoszczędził sobie stresu.
:))))))