#1K2SB
Gdy byłam na miejscu, spotkała mnie komiczna sytuacja. Jakaś przypadkowa – najwidoczniej niezrównoważona - starsza pani zatrzymała się specjalnie przy naszym stoliku, aby nawrzeszczeć na mnie na środku centrum handlowego. Darła się: „Jak możesz tak truć swoje dziecko, ty leniwa babo! Ugotuj coś córce, a nie karmisz ją tym syfem i chemią! Co za matki w tych czasach, szkoda tych dzieci!”. Nie odpowiedziałam, bo uznałam, że nie ma to żadnego sensu. Zosia po wyjściu z tej restauracji stwierdziła, że „wcale nie było takie super” i niezwykle cieszę się, że nie będę musiała tam wracać.
Piszę to tylko w jednym celu, by podkreślić jak bardzo prawdziwe jest powiedzenie „pozory mylą”. Trzymajmy nosy w swoich sprawach, kochani, a będzie nam wszystkim przyjemniej się żyło.
A ja uważam, że we wszystkim trzeba mieć umiar i nie przesadzać. Nikt jeszcze nie umarł od tego, że od czasu do czasu zje fast fooda. Moi rodzice mileli takie same podejście jak ty i ja też ciągle marzyłam żwby spróbować, ale nigdy mi nie było wolno. Niestety doprowadziło to do tego, że jak się od nich wyprowadziłam to chodziłam tam ciągle.
@AzucarMoreno Dokładnie, przyznaję Ci rację. Rzadko mi się to zdarza i nie widzę w tym nic złego, ale czasem idę z Młodym do McDonald's czy KFC bądź w domu zrobię frytki. Młody się cieszy, ale nie marudzi mi, że koniecznie chce tam iść.
U mnie tak samo. Jakiej ja nadwagi się nabawiłam ... na szczęście to już za mną.
Też bym stwierdziła że nie było takie super po tym jak jakaś kobieta darła się na moją mamę że ta truje swoje dziecko....
Właśnie takie umarkowane podejście, kiedy czasami chodzi się na te "niezdrowe rzeczy" czy to McDonald, czy słodycze, czy tym podobne, jest dużo lepsze - inaczej dziecko idealizuje sobie ten zakazany produkt i większa szansa, że będzie jadło potem po kryjomu jak podrośnie i będzie miało np. własne kieszonkowe. A jeśli wie, że raz na jakiś czas można zjeść niezdrowe rzezczy to dalej będzie wychowywane zdrowo, ale też będzie wiedzieć, że te słodycze/fastfood/inne to nie jest jakieś idealne jedzenie.
Nie każdy fastfood jest zły i nie każde biożarcie jest dobre. Wszystko jest dla ludzi ale z rozsądkiem.
Moja kuzynka jest idealnym przykładem, dlaczego takie ograniczanie radykalne dziecku fastfooda, śmieciowych przysmaków nie zawsze jest dobre. Fakt, rozumiem, że chodzi tu o troskę o dziecko, ale jej matka zabraniała jej ABSOLUTNIE jakichkolwiek chipsów, pizzy itp. Ciotka jest też fanką ziół, więc możecie sobie wyobrazić jej fanaberie na temat zdrowia. Efekt tego jest taki, że jak kuzynka poszła na swoje to nie mogła przestać jeść śmieciowego żarcia. Ciągle to kebab, to pizza, to chipsy i rzeczy tłuste. Ograniczanie dziecku takiego jedzenia jest spoko. Całkowite zabranianie, jeśli nie ma ku temu przeciwwskazań zdrowotnych, często jest strzałem w stopę.
Uważam, że wszystko jest dla ludzi tylko z umiarem. Raz na jakiś czas to ani McDonald's, pizza czy jakikolwiek inny fast food nie zaszkodzi. Byle nie za często.
W dzieciństwie nie chodziłam do Maca, bo byłam niejadkiem i nie chciałam jeść nic poza frytkami, więc rodzice po pierwszej wizycie zrezygnowali na zawsze. Pierwszy raz z własnej woli poszłam do McDonalds'a w Anglii, już jako dorosła osoba. Czasem, gdy jestem bardzo głodna i nie mam czasu na gotowanie ani czekanie w restauracji, zdarza mi iść do Maca, choć nadal nie bardzo mi to jedzenie smakuje. Za to gdy byłam ostatnio w Polsce i wpadłam na szybko do MD, to zakochałam się w tym jedzeniu, było przepyszne, zupełnie inne niż w Anglii. Teraz tęsknię za polskim McDonalds'em, choć jadłam tam tylko raz w życiu;)
Sama juz niewiem czy ten Mc Donald jest taki zly. Mam problem pracuje i studiuje staram sie sama gotowac. Jestem bardzo chuda niemam apetytu :( wczoraj liczylam kalorie i okazalo sie ze zjadam tylko 800 kalorii w ciagu dnia :(. Jestem wegetarianka. Mam genetyczna nietolerancje laktozy. Jem owoce i warzywa, kasze. Zamierzam zaczac pic soki Kubusie i wpadac do Mc na veggie burgera zeby zwiekszyc ilosc kalorii w ciagu dnia. Musze przytyc.
Dodam jeszcze ze zdrowym odzywianiem wpadlam w skrajnosc. Zrezygnowalam calkowicie z cukru.
Zdrowe odzywianie jest w porzadku ale trzeba sie na tym znac a nie rezygnowac ze wszystkiego.
Dokładnie, mało kto wie, że nos potrafi zaszkodzić zębom - zwłaszcza jego wtykanie w nie swoje sprawy.
Moja mama zawsze gotowała mi zdrowo, ekologicznie i smacznie. Po pierwszej wizycie w mc donaldzie zwymiotowałam. To samo było jak raz zamiast kanapki dostałam do przedszkola seven daysa od taty. W wieku 6 lat pierwszy raz w życiu zjadłam chipsy i powtórka z rozrywki - wiec nie dziwię sie Twojej córce ;-) PS szkoda, że teraz nie mam takich odruchów, bo mimo, ze dalej lubię jeść zdrowo, to za te czekoladowe rogaliki dałabym się pokroić <3