#1Kgji

Jestem atrakcyjną kobietą, nie piszę tego żeby się pochwalić, po prostu w towarzystwie nie raz nie dwa dostaje komplementy zarówno od mężczyzn, jak i kobiet, często się zdarza, że ktoś podejdzie do mnie na ulicy zagadać, pochwalić, cokolwiek. Koleżanki wiele razy mówiły mi, że zazdroszczą mi powodzenia…
A ja? Bardzo chętnie bym się z nimi zamieniła. Jestem z natury bardzo nieśmiałą i introwertyczną osobą. Jest to dla mnie po prostu bardzo niekomfortowe, zwłaszcza w pracy. 
Poza tym myślicie, że podchodzą do mnie tylko miłe i nieszkodliwe osoby? Często „komplementy” jakie słyszę są obleśne i przykre. Często mężczyźni tak pewni siebie, nie zwracają uwagi na to że jestem przykładowo na piwie z moim partnerem i nie omieszkają złożyć przy nim oferty (bo nie wiem jak inaczej takie zachowanie nazwać) spędzenia nocy z zainteresowanym. 
Dodatkowo jestem osobą, która kompletnie nie zwraca uwagi na czyjś wygląd. Ładny wygląd jest, później go nie ma. Liczy się to czym dana osoba się kieruje i jakie ma wartości. Jestem przez ludzi czasem traktowana pobłażliwie i uchodzę na starcie za niezbyt inteligentną osobę. 

Wiem, ludzie mają większe problemy w życiu, ale mój wygląd zaczyna mi coraz bardziej przeszkadzać, czasem zaczynam myśleć, że mogłabym ulec jakiemuś wypadkowi, który zmieniłby moją urodę i może wtedy ludzie zaczęliby dostrzegać mnie, a nie tylko ładną buzię.
PhantomThief Odpowiedz

Nie dopatruj się winy w swoim wyglądzie. Wina leży wyłącznie tych obleśnych facetów, nie pozwól na to żebyś musiała się przez nich martwić.

holy Odpowiedz

W sobie nie zmieniaj nic! To inni ludzie mają problem! Po Twoim wyznaniu widać ze głupia nie jesteś. A facet mógłby tych debili odganiać 😉

bazienka Odpowiedz

to nie twoja wina tylko tych debili
zawsze zastanawialo mnie, co kieruje prostakami gwizdzacymi na ulicach, rzucajacymi oblesne teksty w strone kobiety lub wysylajacymi jej zdjecie penisa... dramat ludzki
pocwicz asertywnosc ;) i w sumie tylko tyle masz do zmiany :)

Niezywa Odpowiedz

Najlepszym w tej sytuacji jest się nie przyjmować i tych którzy cię traktują przedmiotowo traktować jak ludzi gorszego sortu. Im bardziej będziesz się tym przejmować tym będzie gorzej. Ja tak robię i to pomaga.

oxoxoxo Odpowiedz

Obetnij się na łyso

Dragomir Odpowiedz

Oblej sie kwasem albo cos, powinno pomoc.

ciemnamasa Odpowiedz

Nie narzekaj. Nie wiesz nawet ile kobiet chętnie by się z Tobą zamieniło. I mówię tu o prawdziwych brzydulach (nie o szukających atencji przeciętniaczkach) na które nikt nawet nie spojrzy i całe życie prawdopodobnie będą same. Masz buzię (ponoć ładną) to ją otwórz i powiedz takiemu co o tym myślisz. Zdziwiłabyś się ile może zdziałać zwykłe "sp*****laj". Ty masz opcje, i to różne. Moja koleżanka ich nie ma wcale. Zamieniłaby się nawet za tysiąc komentarzy, które zwyczajnie można zlać.

Nfwpb Odpowiedz

Dla mnie też bardziej liczy się wnętrze. Do wyglądu ''można się przyzwyczaić'' i jeśli by się kogoś pokochało, spędzało z nim czas, każde ''wady'' wyglądu nie byłyby ''problemem''. Może to idealistyczne podejście, ale tak mam.

50874217 Odpowiedz

Nie, wtedy ludzie dostrzegaliby Twoją brzydką buzię, a nie wnętrze, bo to od nich zależy na co patrzą - nie od Ciebie. Zamiast propozycji i komplementów dostawałabyś od tych samych ludzi (obcych) wyzwiska.

Glizdencja Odpowiedz

Ja też często słyszę komplementy,
Chociaż jestem brzydka 😅

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie