#1kLvt

Stałem na przystanku autobusowym wraz z chyba 20 osobami. Od 10 minut żaden autobus nie przyjechał, a to bardzo ruchliwy przystanek, sześć linii tędy jeździ. Popatrzyłem w stronę, z której powinny jechać autobusy i zorientowałem się, że są roboty drogowe i jest bardzo mało miejsca. Nawet samochody przejeżdżały powoli, a co dopiero autobus. Domyśliłem się, że jest objazd i nasz przystanek jest nieczynny.

Powiedziałem wszystkim o tym, że są roboty drogowe i objazd, że trzeba iść na następny przystanek. Zaraz wszyscy wyruszyli, a ja na czele. Szedłem dumnie, zadowolony że pomagam ludziom.

Minęły może 3 minuty i byliśmy w połowie drogi, gdy od strony przystanku, z którego wyruszyliśmy nadjechały trzy autobusy. Jeden za drugim. Jednak nie było objazdu. Przyspieszyłem kroku, gdy z tyłu zaczęły mnie dobiegać przekleństwa. Nie zatrzymałem się nawet na przystanku, do domu doszedłem już na piechotę.
ardi Odpowiedz

EPIC TROLL IS EPIC :DDD

Papierowa Odpowiedz

Hahahahaha 😂 😂 😂

Inu Odpowiedz

XDDDDDDDDDDDDDDD

Edit Odpowiedz

Kisne hahahah

Dodaj anonimowe wyznanie