#cDpQO
Zacząłem od tego, że czasami kładłem rękę na jej kolanie, lekko je ściskałem i mówiłem “Kocham cię”. Ona odpowiadała “Ja też cię kocham” i jechaliśmy dalej. Robiłem tak po parę razy podczas jazdy w każdą stronę. Potem zacząłem robić to też poza samochodem, np jak siedzieliśmy na kanapie i oglądaliśmy film. Nie za często, ale tak aby weszło to w nawyk.
Po prawie dwóch miesiącach spróbowałem tylko ścisnąć jej kolano, nic przy tym nie mówiąc. Mój plan się powiódł. Odwracała się do mnie ze swoim pięknym uśmiechem i mówiła mi, że mnie kocha. Przez kilka kolejnych tygodni cieszyłem się moją małą grą, w którą tylko ja wiedziałem że gramy, śmiejąc się w myślach ze swojej przebiegłości. Jednak w końcu uznałem, że wystarczy tego dobrego i jej o wszystkim opowiedziałem.
To był błąd. Na początek nie wierzyła, że tyle czasu to robiłem i się nie zorientowała. Potem zaczęła się zastanawiać, czy czasem jeszcze innych gierek nie prowadzę. Teraz kiedy ściskam ją za kolano to zamiast mówić, że mnie kocha to tylko się krzywi i przewraca oczami…
Do samego końca myślałam że podczas jakiejś ważnej rozmowy z kimś gdy ona będzie do tego ważnego kogoś mówić ty złapiesz ją za kolano a ona powie że go kocha XD
Cóż za piękny przykład warunkowania klasycznego ;)
tak to jest jak się z dziewczyny robi psa :D pawłowa! :D
. Kolanowy trick