Kiedy byłem mały i pokłóciłem się z rodzicami, to zaczynałem płakać i obrażony zamykałem się w łazience. Po jakimś czasie spędzonym w kibelku zaczynały mnie gryźć wyrzuty sumienia i za każdym razem tam sprzątałem, żeby rodzicom nie było przykro (ustawiałem ładnie perfumy na szafce i składałem ręczniki, na więcej nie było mnie stać :D).
Dodaj anonimowe wyznanie
Kiedy byłam małym dzieckiem, z nudów poszłam do łazienki i umylam kran. Chyba śliną z tego co pamiętam. Poszłam do mamy się pochwalić, że tak pięknie jej pomagam w obowiązkach domowych. 😂
Ja zawsze się dziwiłam dlaczego mama myje naczynia po tym jak wylizałam np. miske, gdy mama robiła jakieś ciasta :D Przecież są już czyste :D
Jak jak miałam focha na mamę(taty nie było bo był w pracy za granicą) to mówiłam że nie będę z nią rozmawiać np.Do piątku ale zawsze się przełamywałam po pięciu minutach ;)
Ja robilam identycznie!!! Witam w klubie o:
Jaki dobry dzieciak z ciebie był :D
Serio? Ta strona jest coraz nudniejsza.
a b c d e f g h
a b c d e f g h
jak t
ja ci
do my