Mój poziom przegrywu mnie przerasta. Poszedłem z kolegą do burdelu, pierwszy raz w życiu i tak naprawdę nigdy wcześniej nie uprawiałem seksu. Dostaliśmy dwa pokoje. W moim zjawiła się... moja koleżanka ze studiów.
Przez okrągłą godzinę opowiadała mi zapłakana o swoim życiu i dlaczego to robi... Opłata została oczywiście pobrana. Heh...
Dodaj anonimowe wyznanie
Czyli tak trochę jakby wzięła Cię na litość, żeby nie musieć z Tobą uprawiać seksu.
Zastanawiam się tylko, dlaczego uiściłeś opłatę. Zapłaciłeś za konkretną usługę, która nie została wykonana. Moim zdaniem w tej sytuacji nie powinieneś płacić, a koleżanka nie powinna mieć czelności się tych pieniędzy domagać.
Wytłumacz to burdel mamie.
A przypadkiem nie płacisz za czas spędzony w pokoju, a możesz sobie i łowić tam ryby jak masz ochotę?
@krzsl3 Przecież prostytucja jest nielegalna, więc płaci się za pokój :D To taki droższy hotel z "drobnymi" dodatkami :P
cytując "opłata została oczywiście pobrana", a więc zapłacił
PablooS - prostytucja jest w Polsce legalna, stręczycielstwo nie, czyli nielegalne są burdele, burdelmamy i alfonsi, ale jeśli chcesz uprawiać seks za pieniądze na własną rękę to droga wolna. Nie wiem tylko jak tu z kwestią podatków
@ErwinSchroedinger Ponoć państwo opodatkować seksu za pieniądze nie może, z racji tego, że samo stałoby się suterenerem - a więc złamało własne prawo. Jednak nie wiem, czy rzeczywiście tak to działa.
Dobrze że nie trafiłeś tam na siostrę xd
Za dużo anonimowych ...
Po co się tłumaczyła skoro obydwoje macie podobną moralność? Ona uprawia seks za kasę, ty chciałeś uprawiać seks za kasę... nie wiem czemu uznała, że miałbyś ja negatywnie ocenić.
Bo ta koleżanka innych klientów nie zna. A myśl, że ma uprawiać seks z największym przegrywem jakiego zna jest dla niej nie do przejścia.
jak dla mnie to już samo pójście do burdelu jest przegrywem :D
Jene jak można se tak gorszyc w takich miejscach żonke se znajdz
Grażynka a ty mi seksu odmawiasz :\
Coś ty za jeden?
Coś ty za jeden? Maż twój, ty mi wierność i miłość przed ołtarzem przyrzekałaś! A teraz się mnie wypierasz ty dewotko!
Mój mąż ma na imie Roman i ten no wie jak nawet właczyc komputer
Gdzieś kiedyś było wyznanie o gościu, który pierwszy raz chciał spróbować zioła i wpadł :D może jesteście rodzina :D
Jesteś pewien, że trafiłeś do burdelu a nie do zwykłego strip clubu? Nie każda dziewczyna ma tam obowiązek uprawiać seks, nie sprzedają tam konkretnych usług lecz czas. Więc to czy dziewczyna ci tam zrobi dobrze to jej dobra wola, taka jest prawda i nie każdy o tym wie.
Koleżanka tobie coś wisi, oby tylko tobie nie wisiało.
Koleżanka nie koleżanka. Zapłaciłes za usługę, jaka by nie byla, to powinieneś ją dostać.
Zrób drugi kierunek, tym razem z psychiatrii lub psychologii. Tym razem to Ty będziesz dostawał hajs za to, że Ci się wypłakują w rękaw.