Zawsze lubiłam się uczyć języka włoskiego*. Najgorszą oceną, jaką w życiu dostałam z tego przedmiotu, było 4+. Planowałam pójść na italianistykę i zwierzyłam się z tego nauczycielce tego języka w klasie maturalnej. Ona się strasznie skrzywiła i zaczęła mi to skutecznie wybijać z głowy. Stwierdziła, że aby pójść na takie studia, to trzeba mieć o wiele większą wiedzę, że ja sobie nie poradzę itd. Uwierzyłam jej i skończyłam inne studia. Ale z włoskiego nie zrezygnowałam, ucząc się go nadal samodzielnie. No i... ciekawe, jaką minę będzie miała pani profesor, gdy za kilka tygodni zobaczy na półce w księgarni podręcznik do nauki włoskiego mojego autorstwa. A pewnie zobaczy, zawsze śledziła nowości.
*Nazwa języka została zmieniona ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
Powinnaś jej jeszcze dedykację machnąć.
Niedługo język, w którym piszemy (czy też autor pisze), zostanie zmieniony dla anonimowości lvl master.
Już wstawiano tutaj przekopiowane angielskie wersje.
Jak myślisz, ile podręczników do, powiedzmy, hiszpańskiego teraz wychodzi? Łatwo byłoby po tym zidentyfikować autorkę, jeśli komuś by się chciało.
Tylko jeszcze trzeba wybrać spośród wielu języków ;)
Jeśli jesteś z Warszawy i to jest język francuski, to nie zdziwiłabym się, gdybym wiedziała, o którą nauczycielkę i liceum chodzi.
Tak szczerze, to po przeczytaniu, że język został zmieniony, od razu byłam pewna, że chodzi o francuski. Takie przeczucie
Jeśli chodzi o francuski, to zapewne kupię ten podręcznik, bo wykupuję praktycznie wszystkie dotyczące tego języka.
a czemu to miałaby byc akurat TA nauczycielka z Warszawy? Jest mnóstwo takich przypadków
Ach to pilnowanie żeby była czysta anonimowość.
Język włoski jest jednym z moich ulubionych języków, choć w sumie nie wiem jaki ma sens pisanie tego skoro nazwa języka zmieniona....
Może jeszcze zaczniemy zmieniać temat historii aby zachować anonimowość?!
I płeć i wiek, w ogóle wspak będą wyznania, żeby dłużej zeszło, mniej osób przeczytało i tym samym mniejsze będą szansę rozpoznania.
Temat jest istotny, język, płeć (czasami) itd. niekoniecznie.
Ktoś tu sarkazmu nie rozumie :')
No, spotykałam lepsze w swoim życiu.
jakbyście nie pisali, że "coś tam" zostało zmienione, to raczej nikt by sie nie domyslał o kogo i co chodzi, a tak to wiedzą, które elementy są fałszywe i mogą sobie dopasować wszystko i was rozszyfrować xd
Studiowanie filologii to niestety nie nauka języka ale rzeczy danym o kraju, jego kulturze, historii. To tak na prawdę zagłębienie sie w totalnie niepraktyczną wiedzę typu gramatyka opisowa. Nauczycielka byc może uratowała Twoją pasję.
Czy ktokolwiek pomyślał że buźka na końcu może znaczyć że to ostatnie zdanie to żart?
Czy ktokolwiek pomyślał że buźka na końcu może znaczyć że to ostatnie zdanie to żart?