#2XOkv
To wyznanie nie będzie miało z tym nic wspólnego.
Historia właściwa:
Ja i mój ukochany znamy się już 11 lat. Jesteśmy sobie tak bliscy, że "takich trzech jak nas dwóch nie ma ani jednego". Wiąże się to z tym, że mówimy sobie o wszystkim wprost i często sobie dokuczamy. Ja od podstawówki do najchudszych nie należałam, za to jemu nagromadziło się trochę tłuszczyku, żeby przetrwać zimę. Jednak mimo że zniknęła zima, to nadprogramowe 20 kilo postanowiło zostać.
Mimo że jesteśmy razem dość krótko, temat zaręczyn przewijał się kilka razy. Jednak to co postanowiliśmy wczoraj będzie największą motywacją, żeby pomniejszyć swoją "erotyczną powierzchnię użytkową". Otóż do zaręczyn dojdzie dopiero jak ja osiągnę upragnione 64 kg, a on znów będzie (nie żeby już teraz nie był boski) mega ciachem z widocznymi mięśniami.
Tak że ten... Dzisiejsza godzina na orbitreku zaliczona.
Trzymajcie kciuki! ;)
Pytanie, czy on się nie rozmyśli w tym czasie:P i na siłę nie będzie chciał schudnąć.
Raczej przytyć :P
albo nie ma zamiaru schudnąć i stać się umiesnionym by do zaręczyn nie doszło :v
Drugie zdanie mnie rozwaliło😂😂😂
-zaraz będzie ciemno!
-zamknij się!
Kurde, to dobry pomysl, żeby się przewrotnie nie zaręczać. Moze to wykorzystam ;)
Wstęp mnie absolutnie rozbroił :p
Po przeczytaniu tego wyznania mam wrażenie, że musicie być mega zgraną parką. Masz super poczucie humoru. Powodzenia! :)
Nie słyszałam nigdy o tym zjawisku.
Działaj! Fajne macie podejście. Trzeba akceptować drugą osobę i kochać bez wzgledu na kilogramy. Jednoczesnie mamy prawo wymagać od partnera żeby dbał o siebie żeby nas pociągał
Jak chcesz schudnąć to zamień orbitreka raczej na trening siłowy, polecam :)
Dokładnie :)
Nie wiem jak autorka, ale przy diecie odchudzającej ciężko zrobić mięśnie. Lepiej już szybciej zgubić masę robiąc cardio i później się wyżeźbić.
Ale ty wiesz że 70% sukcesu to dieta ?
Nie zauważyłem "nie" w drugim zdaniu 😣