Jeśli się mylę to mnie poprawcie. Ale to nie jest tak, że nawet gdy mężczyzna jest bezplodny to jest minimalna szansa na zapłodnienie?
Wiaderny
Tak, tak właśnie jest. Mój wujek był bezpłodny, a po rozwodzie zażądał testów na ojcostwo dwójki dzieci. Oczywiście wynik testów był pozytywny i jasno wskazywały na to że jest ojcem tych dzieci. Co śmieszne, powtórzył badania na płodność, które również wskazywały na jej brak, a mimo to w kolejnym małżeństwie także spłodził dziecko
Sobicja
Oczywiście. Jest nawet bardzo duża szansa na zapłodnienie, jeśli kobieta, oprócz męża, miała także kochanka.
muflon63
Tak naprawdę zawsze jest minimalna szansa, lekarze się czasem mylą. Więc wynik takich testów nie jest jeszcze wyrokiem, dopiero testy na ojcostwo. Znam pary, które nie mają żadnych medycznych przeciwwskazań i nie mogą począć dziecka i takie, które mimo "bezpłodności" czy "niepłodności" mają dzieci, i to nie jedno.
SercetJohny
To nie jest tak, że czasem niepłodność wynika z niskiej ruchliwości plemników? W sensie plemniki są, niby działają, ale są za wolne. W takiej sytuacji wydaje się, że istnieje szansa, że jednak zdążą.
Powiedz żonie o twoich wynikach i zobacz jej reakcje. Jeśli będzie zaprzeczać zdradzie to uwierz jej i najwyżej po narodzinach zrób test na ojcostwo. A jeśli przyzna się że ma kochanka no to sprawa jest jasna
Wiesz, zawsze trzeba mieć nadzieję. W razie wątpliwości, zawsze możesz zrobić testy na ojcostwo.
XX2411
Ale przecież kobieta nie musi o niczym wiedzieć. Dziecko się urodzi, to nie będzie miał problemu by zdobyć jego dna.
diq1
Tyle, że matka też powinna wziąć udział w badaniu, wtedy wyniki są bardziej prawidłowe. Są laboratoria, gdzie bez DNA matki w ogóle nie podejmują się badań. Życie to nie film, że ściągnie jej jednego włosa ze szczotki i to jeszcze bez cebulki i już.
Takie badanie polega w skrócie na "porównywaniu prążków" i jeśli prążka nie ma u matki, to musi być u ojca. I może mu wyjść wynik negatywny tylko i wyłącznie dlatego, że nie było matki do porównania. Bo co, jeśli większość badanych alleli dziecko przejęło po matce?
Uwielbiam, gdy ludzie zapominają, że bezpłodność nie równa się niepłodności ^^
Jigglypie
@NiebieskaSzafa możesz mnie doedukowac? Chętnie dowiem się nowych rzeczy (mówię całkiem poważnie)
Remka
@Jigglypie przy bezpłodności nie ma możliwości poczęcia dziecka, z kolei niepłodność to zaburzenie, które się leczy. Podczas gdy niepłodność jest nieodwracalna, to niepłodność można leczyć różnorako, począwszy od testów jakie zrobił autor. No i w tym przypadku popularne jest też inne vitro :) wujek google pozdrawia
NWP
"Podczas gdy niepłodność jest nieodwracalna, to niepłodność można leczyć różnorako"
Aha.
Nalli
To chyba można leczyć dla zabicia czasu, skoro i tak jest nieodwracalne.
NiebieskaSzafa
Oj, ale pomieszaliście. Bezpłodność jest trwała, na całe życie - np, gdy kobieta nie ma jajników albo macicy, a mężczyzna jąder. Niepłodność to przejściowy stan spowodowany wieloma czynnikami, takimi jak niedrożność jajowodów albo nasieniowodów, choroby endokrynologiczne itd. Niepłodność można leczyć objawowo. Ludzie bardzo często to mylą i mówią "jestem bezpłodny" w sytuacji, gdy np. plemników w nasieniu jest bardzo mało - jest to stan który jak najbardziej utrudnia poczęcie dziecka, ale go nie uniemożliwia!
Zacznijmy od tego, że żaden lab nie wyda zaświadczenia " jest pan w 100% bezpłodny" albo "jest pan na 100% ojciem dziecka", bo nie zaryzykują pozwu, gdy się okaże się się mylili.
Zawsze jest to wynik w stylu "stwierdza się 99.9% prawdopodobienstwa że pozwany jest ojcem dziecka". Tak samo z bezpłodnością.
W laboratorium kryminalistycznym kiedyś nam opowiadali, że jednej babce 4 razy wychodziło, że dzieci nie są jej męża. Dopiero za 5 ktos wziął pod uwagę inne czynniki i się okazało, że jednak są. Nie pamiętam o co tam chodziło, chyba o chimeryzm.
Jeśli się mylę to mnie poprawcie. Ale to nie jest tak, że nawet gdy mężczyzna jest bezplodny to jest minimalna szansa na zapłodnienie?
Tak, tak właśnie jest. Mój wujek był bezpłodny, a po rozwodzie zażądał testów na ojcostwo dwójki dzieci. Oczywiście wynik testów był pozytywny i jasno wskazywały na to że jest ojcem tych dzieci. Co śmieszne, powtórzył badania na płodność, które również wskazywały na jej brak, a mimo to w kolejnym małżeństwie także spłodził dziecko
Oczywiście. Jest nawet bardzo duża szansa na zapłodnienie, jeśli kobieta, oprócz męża, miała także kochanka.
Tak naprawdę zawsze jest minimalna szansa, lekarze się czasem mylą. Więc wynik takich testów nie jest jeszcze wyrokiem, dopiero testy na ojcostwo. Znam pary, które nie mają żadnych medycznych przeciwwskazań i nie mogą począć dziecka i takie, które mimo "bezpłodności" czy "niepłodności" mają dzieci, i to nie jedno.
To nie jest tak, że czasem niepłodność wynika z niskiej ruchliwości plemników? W sensie plemniki są, niby działają, ale są za wolne. W takiej sytuacji wydaje się, że istnieje szansa, że jednak zdążą.
Powiedz żonie o twoich wynikach i zobacz jej reakcje. Jeśli będzie zaprzeczać zdradzie to uwierz jej i najwyżej po narodzinach zrób test na ojcostwo. A jeśli przyzna się że ma kochanka no to sprawa jest jasna
Mojej mamie lekarz powiedział, że nigdy nie będzie miała dzieci, ma 3. ;)
Może to nie jej, pewnie mąż ją zdradzał ;]
Wiesz, zawsze trzeba mieć nadzieję. W razie wątpliwości, zawsze możesz zrobić testy na ojcostwo.
Ale przecież kobieta nie musi o niczym wiedzieć. Dziecko się urodzi, to nie będzie miał problemu by zdobyć jego dna.
Tyle, że matka też powinna wziąć udział w badaniu, wtedy wyniki są bardziej prawidłowe. Są laboratoria, gdzie bez DNA matki w ogóle nie podejmują się badań. Życie to nie film, że ściągnie jej jednego włosa ze szczotki i to jeszcze bez cebulki i już.
Takie badanie polega w skrócie na "porównywaniu prążków" i jeśli prążka nie ma u matki, to musi być u ojca. I może mu wyjść wynik negatywny tylko i wyłącznie dlatego, że nie było matki do porównania. Bo co, jeśli większość badanych alleli dziecko przejęło po matce?
Uwielbiam, gdy ludzie zapominają, że bezpłodność nie równa się niepłodności ^^
@NiebieskaSzafa możesz mnie doedukowac? Chętnie dowiem się nowych rzeczy (mówię całkiem poważnie)
@Jigglypie przy bezpłodności nie ma możliwości poczęcia dziecka, z kolei niepłodność to zaburzenie, które się leczy. Podczas gdy niepłodność jest nieodwracalna, to niepłodność można leczyć różnorako, począwszy od testów jakie zrobił autor. No i w tym przypadku popularne jest też inne vitro :) wujek google pozdrawia
"Podczas gdy niepłodność jest nieodwracalna, to niepłodność można leczyć różnorako"
Aha.
To chyba można leczyć dla zabicia czasu, skoro i tak jest nieodwracalne.
Oj, ale pomieszaliście. Bezpłodność jest trwała, na całe życie - np, gdy kobieta nie ma jajników albo macicy, a mężczyzna jąder. Niepłodność to przejściowy stan spowodowany wieloma czynnikami, takimi jak niedrożność jajowodów albo nasieniowodów, choroby endokrynologiczne itd. Niepłodność można leczyć objawowo. Ludzie bardzo często to mylą i mówią "jestem bezpłodny" w sytuacji, gdy np. plemników w nasieniu jest bardzo mało - jest to stan który jak najbardziej utrudnia poczęcie dziecka, ale go nie uniemożliwia!
@NiebieskaSzafa dziękuję za wyjaśnienie :)
Zacznijmy od tego, że żaden lab nie wyda zaświadczenia " jest pan w 100% bezpłodny" albo "jest pan na 100% ojciem dziecka", bo nie zaryzykują pozwu, gdy się okaże się się mylili.
Zawsze jest to wynik w stylu "stwierdza się 99.9% prawdopodobienstwa że pozwany jest ojcem dziecka". Tak samo z bezpłodnością.
W laboratorium kryminalistycznym kiedyś nam opowiadali, że jednej babce 4 razy wychodziło, że dzieci nie są jej męża. Dopiero za 5 ktos wziął pod uwagę inne czynniki i się okazało, że jednak są. Nie pamiętam o co tam chodziło, chyba o chimeryzm.
Nadchodzę! :)
Wiecie że po wizycie w saunie wyniki u Panów mogą był fałszywe? Tak z doświadczenia :-)
W takim razie wypatruj pierwszej gwiazdy i trzech królów z prezentami
Są badania DNA, jak dziecko się urodzi możesz sobie sprawdzić.