#2YTik
Niewiele myśląc wróciłem do apteki i wywiązał się taki oto dialog:
- Przepraszam, ja chciałbym jednak zwrócić tę polopirynę, czy jest taka możliwość?
- Ale dlaczego? Coś z nią nie tak?
- Nie, ale wolałbym jakąś inną...
- Tzn.? Mówiłam panu, że innej nie ma...
- No, ale ta jest dojelitowa...
- No i w czym problem?
- Wolałbym taką doustną.
Wszystkie trzy panie wybuchły śmiechem. Pani farmaceutka wytłumaczyła mi o co chodzi, a ja nigdy w życiu nie czułem się tak głupio.
*leki dojelitowe rozpuszczają się dopiero w jelitach, nie w żołądku, przez co są lepiej i szybciej wchłaniane do organizmu
Nie no ja sama pomyslałam podobnie jak ty, wiec nie ma co sie przejmować i dobrze, ze sie dopytałes
Koleżanka poprosiła mnie o kupno testu ciążowego,sama nie chciała,bo w jedynej czynnej w okolicy aptece sprzedawała znajoma jej mamy.No to poszłam i kupiłam trzy testy różnych firm,dla pewności.
I pani sprzedająca i ludzie w kolejce patrzyli się na mnie dziwnie,delikatnie mówiąc. Bo byłam wtedy w ósmym miesiącu ciąży.
Trzeba było powiedzieć "to dla pewności. Nie wiem czy przesadzam z pizzą czy to ciąża"
Powiem tak, myślę, że zareagowałabym pewnie podobnie bo dopiero z twojego wyznania dowiedziałam się o co chodzi z lekami dojelitowymi
dobrze że się spytałeś
Nie jest źle. Kiedyś słyszałam o człowieku,który chciał kupić w aptece sól filozoficzną.
Albo płyn do płukania jamy intymnej
Już nie wspominając o słynnych testach przeciwciążowych, Jebupromie i mleku Debilon :)
anonimowe bawi, anonimowe uczy :D
Błąd rzeczą ludzką.
Aż przypomniał mi się kawał o blondynce :)
"Przychodzi blondynka do apteki i mówi:
-proszę tabletki dowcipne
sprzedawca:
- ale o co Pani konkretnie chodzi?
blondynka na to:
-no bo koleżanka mi mówiła że są tabletki doustne i dowcipne"
Też bym pomyślała, że to czopek:D
W sumie to też o tym pomyślałem