#2fFZd
Tak się złożyło, że w gimnazjum wylosowałam najgorszego menela, jakiego tylko można było dostać. Nie przesadzam z określeniem menel, gdyż był to typowy Sebek, który więcej przeklinał niż normalnie mówił. Pił, palił, może też ćpał. Tu pojawił się kłopot. Co takiego można dać takiej osobie w prezencie, żeby się ucieszyła? Tak więc wpadłam na genialny pomysł.
Dzień rozdawania prezentów, mój mikołajkowy został właśnie wręczony. Typowy Seba cały ucieszony wyciąga Pikolo. Jednak to nie był koniec prezentu, wpatruje się w dno opakowania i zaczyna podbiegać do wszystkich kumpli i szeptać, że na dole są fajki. Podbiegł prawie do każdego z ogromnym uśmiechem na twarzy, cały zachwycony, że dostał fajki.
A ja tylko żałowałam, że nie będzie mnie przy tym jak się zorientuje, że to nie prawdziwe fajki, tylko gumy do żucia, które z daleka miały przypominać papierosy :)
pewnie seba młodszemu bratu da żeby wiedział co dobre :D
Gumy papierosy! Pamiętam! Hit podstawówki
Nie spodziewałam się takiego zakończenia
Anonimowy troll ^^
Swoją drogą, z koleżanką zauważyłyśmy, że w niektórych gumach-papieroskach jest taki pyłek, co jak się dmuchnie, to pojawia się chmurka ,,dymu"
ja przyjaciółce na urodziny dorzuciłam do prezentu piccolo i paczke gum-papierosów xD
Nienawidzę apki anonimowych. 5 raz prawie skończyłem pisać długi komentarz, po czym mi wyjebało wszystko
Fajne wyznanie :)
To się Seba zdziwi :D
Raczej już się zdziwił 😂