Pewnego wieczoru postanowiłyśmy się wybrać z koleżanką na dyskotekę. Jak to bywa często po dzikim densingu, wziął nas mały głód, toteż poszłyśmy na kebaba. Wchodzimy do lokalu i tak stoimy przed cennikiem, zastanawiamy się jakiego kebaba wybrać. Koleżanka zauważa, iż koleś obok właśnie jednego spożywa. Niewiele myśląc, zadaje mu pytanie:
- Przepraszam, ma pan dużego, czy małego?
Facet, śmiejąc się, z pełnymi ustami jedzenia odpowiada:
- Słuchaj, jesli chodzi o kebaba, to jest ten mniejszy.
I rzuca spojrzenie typu " if you know what I mean".
Chyba wzięliśmy dużego. Nie pamiętam.
Dodaj anonimowe wyznanie
"oczywiście że mam dużego,zobacz "-powiedział chłopak wskazując na kebaba :D
Szkoda, że tylko kebaba - odrzekła dziewczyna.
Hahaahhha :'D
Dużego? Ale kebaba?:D
Zjadłabym kebaba...?
Też :)
a ja pizzę ?
A kiedy ślub ?? ?
Miałam identyczną sytuację na koloniach kilka lat temu. Mieliśmy przerwę w jakiejś galerii, kolega jadł kebaba, więc podchodzę do nazwijmy go Kamila
- Kamil, masz małego czy dużego?
Koledzy w śmiech, a ja dopiero po powrocie do ośrodka zrozumiałam "głębszy" sens tego znania ?
Moja mama kiedyś weszła do takiego małego sklepiku spożywczego i radośnie zapytała sprzedawcę: Czy ma Pan duże jajka? Facet z szelmowskim uśmiechem odparł, że raczej takie średnie ;)
Miałam dokładnie tak samo! Na wycieczce klasowej wszyscy kupowali lody włoskie a ja nie umiałam się zdecydować. W końcu przy całej klasie pytam kolegi: "a Ty masz małego czy dużego?" Dobrze że w pobliżu nie było nauczycieli...
Ehhh mężczyźni zawsze mają te sferę z tyłu głowy...
Po prostu mężczyźni doceniają swoje walory, tak, często przesadzają, ale to szczegół.
Jestem kobietą i od razu o tym pomyślałam więc nie zwalajmy wszystkiego na mężczyzn :D
@Hejjestemola
Dobrze prawisz, polać ci! ;D
Pierwsza moja myśl też skupiła się na tym. To że kobiety to nie znaczy że o tym nie myślą ?