To zdarzyło się kilka lat temu. Jako, że mieszkam w małej miejscowości i na religię chodzę, mój katecheta wszelkimi możliwymi sposobami wprowadzał nas w życie Kościoła. No i stało się, na jakiejś mszy miałam wygłosić czytanie. Nie robiłam tego pierwszy raz więc na pewniaka poszłam i chciałam mieć to z głowy. Niestety, to chyba nie był mój dzień, bo zamiast przeczytać wyraz ORGANIZM, przeczytałam ORGAZM. Nie chcecie widzieć miny ministrantów, moich czerwonych policzków i niezręcznej ciszy, która zapanowała w kościele.
Dodaj anonimowe wyznanie
Cisza w kościele? A to nowość:D
Daj spokój, koleżanka kiedyś czyta czyta i na cały Kościół "tu tego nie ma" xD