#3Wofi
Nie miałam przyjemnego dzieciństwa. Odkąd pamiętam kłótnie, rzucanie przedmiotami, wyzwiska i okropny smród alkoholu, był częścią mojego "domu".
Miałam ojca alkoholika, który znęcał się nade mną, moją mama i siostrą. Krzyczał na nas za każdą bzdurę, rzucał w nas pustymi butelkami lub po prostu bił.
Gdy byłam mała uważałam, że tatuś kocha mnie na swój sposób. Myślałam, że każdy rodzic okazuje miłość w ten sam sposób jak mój. Oczywiście, później przekonałam się jaką miałam patologie w domu. Sąsiedzi nigdy nigdzie nie zadzwonili - tylko czasami pozwalali mi u siebie przenocować, gdy znów ojciec wyrzucił mnie z domu.
Wchodząc w wiek nastoletni stałam się strasznie opryskliwa, wredna i złośliwa. Wszystko mnie denerwowało, w szczególności rodzice. Na mamę byłam wiecznie obrażona za to, że nie chciała rozwieść się z tym potworem, a na ojca, że w ogóle żył. Wtedy właśnie w mojej głowie pojawił się pomysł - jeśli go zabiję, będzie się nam lepiej żyło. Dlatego rozpoczęłam przygotowania do tego chorego pomysłu.
Pożyczyłam od kolegi ostry scyzoryk i zaczekałam na moment gdy matka pójdzie do pracy, siostra gdzieś wyjdzie, a ojciec będzie spał pijany na kanapie. Podeszłam do niego, przyłożyłam zamknięty scyzoryk do szyi i kiedy miałam już go otworzyć, rozpłakałam się. Nie potrafiłam kogoś tak bardzo skrzywdzić - nawet jego. Nie potrafiłam pozbyć się kogoś, kto zniszczył mi życie. Po prostu nie mogłam.
Scyzoryk oddałam, a o tym zdarzeniu wiecie tylko wy i ja. Teraz, pomimo terapii, nie potrafię rozmawiać z innymi i otworzyć się przed kimś. Matka rozwiodła się z nim w późniejszym czasie, a potem słuch o nim zaginął.
Czasami tylko zastanawiam się, co by było, gdybym rzeczywiście go zadźgała...
Ja chciałam święto ojca otruc tabletkami na nadcisnienie też jest alkoholikiem i szczerze go nienawidzę
Dopiero wtedy rzeczywiście zniszczyłby Ci życie skazując na dożywocie.
@Kuudere
Chyba tylko poprawczak.
Zależy, ile dokładnie lat miała i jak na ową sprawę zapatrzyłby się sąd.
poprawczak do 21 roku zycia max
o ile czyn bylby pzed 16-17 urodzinami
Tak strasznie mi szkoda ludzi, którym w ogóle cokolwiek takiego przychodzi na myśl w stosunku rodzica. Co ta osoba musiała w życiu przejść i ile się nacierpieć...
No to ci odpowiem co się stanie gdy to zrobisz. Mój tata miał ojca alkoholika (czyli mój dziadek, babcia też piła), tata pewnego dnia miał dość i jak miał 17 lat to poderżnął mu gardło. Dziadka odratowali. Babcia powiesiła się. A mój tata odsiedział dwa albo trzy lata w więzieniu. Pamiętam przez mgłę widzenia w kiciu. Dziadek po tym bał się taty. A po tym wydarzeniu mój ojciec poczuł się panem i przez następne 10 lat bił mamę i nas. Nawet rozcioł głowę mojej siostrze krzesłem. A mnie próbował udusić. Moją młodszą siostrę, nowo narodzoną, wywalił przez okno bo jest nie jego. Ale to skończyło się jednego dnia, mama się postawiła i wtedy zaczęło się kolejne piekło, matka która nie powinna mieć dzieci(długa historia). Dziadek umarł na raka jak miałam 10 lat. Ojciec dbał o niego do samego końca.
Czyli, pomimo tego, że twój ojciec chciał zabić twojego dziadka, opiekował się nim (dziadkiem) pomimo krzywdy jaką mu wyrządził?
Angel nieźle miałaś zjebaną rodzinkę. Dobrze, że sobie ułożyłaś życie z dala od nich.
Poszedł siedzieć jako 17 latek (albo niewiele później), siedział 2-3 lata, czyli może do 21 r.ż. (jeśli zaczął siedzieć pozniej). A Ty i tak dałaś radę zapamiętać widzenia, lepiej lub gorzej, czyli miałaś z 5 lat pewnie
To ile Twoi rodzice mieli lat jak Cię zrobili? 16?
@HenrykGarncarz
A co w tym dziwnego? Patologia ma to do siebie, że lubi wcześnie zacząć się rozmnażać. Nie mówię, że historia Angel jest prawdziwa, ale dziecko w tym wieku jest możliwe.
Wiem że jest możliwe. Po prostu niezmiennie mnie zadziwia, że można być tak nierozgarniętym i w takim wieku dorobić się dzieci. I zwyczajnie się zastanawiam czy to ściema czy patologia 🤷🏼♀️
Ja chciałam użyć siekiery na głowie ojczyma. Miałam 14 lat. Za wyzwiska, poniżanie latami. Na szczęście płakałam tak długo, że zasnęłam. Rano odniosłam siekierę do piwnicy. Jak był trzeźwy byłam najgorsza. Paradoksalnie ukochana córeczka stawałam się jak był pijany.
Fałszywy człowiek.
@Arbuzek nie wiem czy fałszywy. Na pewno człowiek z własnymi problemami i nieprzepracowanymi rzeczami. Po latach terapii nie winię go za jego emocje. Winię go za to jak mnie traktował. Moja Matka też nie była i nie jest święta. Ja przynajmniej próbuję wyrwać sie z tej pętli przemocy.
wita w klubie
marzylam, by mu w nocy przystawic noz do gardla i powiedziec, z ejesli jeszce raz uderzy mnie lub mojego brata lub bedzie mnie upokarzal psychicznie obudzi sie kilka sekund pozniej- z krwia tryskajaca z tetnicy
marzylam by go katowac pasem czy smycza. bo tak.
marzylam, zbey zdechl a ja brat i mama mielibysmy po nim rente- przynajmniej na cos by sie przydal
Co by było? Poszła byś do więzienia na minimum 15 lat.
Hmmm, co by było. Aaa, WIĘZIENIE
jakbys zrobila to bez planowania to siedzialabys teraz w pierdlu minimum 15 lat
ale moglas dobrze zaplanowac zbrodnie doskonałą i zylabys dlugo i szczesliwie. o ile nie zostawilabys sladow itp
jeżeli to miałoby być z premedytacją, ważne byłoby zaopatrzyć się jeszcze w rękawiczki lateksowe a narzędzie zbrodni wyrzucić gdzieś gdzie nikt tego nie znajdzie i nie dać po sobie poznać że to przez Ciebie ojciec został zabity