#3jhxo

Poznałem dziewczynę przez internet. Była mądra, zabawna, wygadana i bezpośrednia, a do tego nieco szalona. Mogliśmy gadać o wszystkim, mieliśmy wspólne zainteresowania i podobne poczucie humoru. Naprawdę czułem się z nią jak z najlepszym kumplem, było świetnie.

Na początku się zauroczyłem, ona też się bardzo zaangażowała, ale potem zacząłem dostrzegać jej wady. Mianowicie była dość leniwa, maturę z matmy zdała dopiero za drugim podejściem. Nie raz zdarzało się, że gdy do niej przychodziłem, w mieszkaniu miała bałagan, bo nie chciało jej się posprzątać. Gotować dla samej siebie też jej się nie chciało (dla mnie lubiła gotować), więc zamawiała do domu fast foody, a potem narzekała, że jest gruba. Do tego doszedł fakt, że od lat leczyła się na depresję, choć niełatwo było się tego domyślić po tak promiennej osobie. Jakoś nie umiałem jej pokochać, ale myślałem, że coś się zmieni, gdy będziemy razem dłużej.

Po roku znajomości wyznała mi, że na długo zanim się poznaliśmy została zgwałcona i że było to głównym powodem jej depresji, a także często wywoływało u niej myśli samobójcze. Nie umiałem zrozumieć, dlaczego powiedziała mi o tym tak późno, czemu nie umiała mi zaufać.

Zacząłem się od niej odsuwać, w końcu stwierdziłem, że się w tym wszystkim pogubiłem i nie wiem już, co do niej czuję, więc potrzebuję czasu. Miałem straszne wyrzuty sumienia, więc powiedziałem, że możemy zostać przyjaciółmi, mimo że raczej żadne z nas w to nie wierzyło.
Niestety jej mama poważnie zachorowała i musiałem ją wspierać. Byłbym strasznym dupkiem, gdybym zostawił ją z tym samą. Wychodziliśmy na kawę, spacery, starałem się często być przy niej i poprawiać jej humor. Najpierw płakała mi w rękaw, potem dziękowała, że mogła na mnie liczyć, a po paru miesiącach zdałem sobie sprawę z tego, że naprawdę zostaliśmy tymi cholernymi przyjaciółmi, tylko z jej inicjatywy. To była naprawdę fajna relacja, spotykaliśmy się nadal, gdy jej mama już wyzdrowiała.
W pewnym momencie zrozumiałem, że w końcu poczułem do niej coś więcej, chciałem tworzyć z nią związek. Jednak zanim zebrałem się w sobie, by to powiedzieć, ona zaczęła spotykać się z kimś innym.
Myślałem, że to przejściowe, więc czekałem z wyznaniem uczuć aż się rozstaną. Ale między nimi robiło się coraz poważniej, on ją uwielbiał, doceniał jak nikt. Wiem, bo opowiadała mi wszystko jak najlepszej przyjaciółce. Taką rolę dla niej pełniłem.

Nie rozstali się. Piszę to wyznanie, siedząc na ich weselu, udając, że świetnie się bawię i myśląc, jak wszystko spieprzyłem.
Wyglądała prześlicznie w sukni ślubnej.
A ja jestem idiotą.
OhWow Odpowiedz

Cieszę się, że ma kogoś kto naprawdę ją docenił.

jhope Odpowiedz

Tak się właśnie zyje z osobą z depresją i albo podołasz albo nie. Bałagan, jedzenie syfu i problemy z nauką to właśnie jedne z elementów tego czasami i nie ma co osądzać i myslec od razu ze ktoś jest głupi i leniwy.

Dingi Odpowiedz

"Mianowicie była dość leniwa, maturę z matmy zdała dopiero za drugim podejściem. Nie raz zdarzało się, że gdy do niej przychodziłem, w mieszkaniu miała bałagan, bo nie chciało jej się posprzątać. Gotować dla samej siebie też jej się nie chciało " to znaczy ze jest leniwa?tematyka jest trudna, nie każdy ja rozumie
... Tobie nigdy nie zdarzyło się mieć bałaganu? Ja też nie gotuje dla samej siebie bo się nie opłaca, większość wyrzucam i tak

Dingi

Matematyka * miało być

bylowarto

@Dingi Zgadzam się z Tobą. To, że ktoś woli kupić coś gotowego, albo powinęła mu w się noga na maturze z jednego przedmiotu o niczym nie świadczy. Mimo wszystko autor wyznania dobrze się zachował nie zostawiając jej.

Arletkaa

jest różnica między nienauczeniem się z lenistwa, a nauczeniem się ale podwienięciem nogi

Nunn

@Aarletka dziewczyna miała cholerna depresję, to też mogło wpłynąć na jej "lenistwo".

Arletkaa

wiem, że miała depresję, po prostu mam wrażenie że niektórzy tutaj nie potrafią odróżnić lenistwa od braku umiejętności

ZawszeCzytamDwaRazy Odpowiedz

Dziewczyna ma wielkie szczęście, że uwolniłeś ją od siebie.

DaenerysTargaryen Odpowiedz

Przepraszam bardzo, ale niby jaką ujmą jest zdanie matury za drugim razem? Nie wszyscy rozumieją wszystkie przedmioty tak samo, a czasami niezdanie może być wynikiem choroby lub złego samopoczucia w czasie egzaminu. Egzaminy nie definiują inteligencji człowieka.

Arletkaa

żadną, ale z tego co można się domyślić dziewczyna nie zdała za pierwszym razem bo była leniwa, a nie dlatego, że matematyka jest trudna

CzarnyKisiel Odpowiedz

Długo nie mogła ci zaufać, bo już raz została skrzydzona

SheDevil Odpowiedz

Tępa dzida z ciebie. Leniwa jest? Ty w ogóle wiesz na czym polega depresja?
Całe szczęście, że się od ciebie uwolniła.

Hellrot Odpowiedz

Bardzo zaimponowałeś mi swoją postawą. Nie zostawiłeś jej, kiedy ciebie potrzebowała, nie twierdziłeś, że jej nowy facet jest beznadziejny, nie wyznałeś jej uczuć i nie dołożyłeś problemów, a poza tym widzisz swoje własne błędy. Wyznanie definitywnie na plus.

luckygirl17

Może jestem w tym odosobniona ale moim zdaniem bycie z kimś na siłę jest tylko robieniem złudnych nadziei bo nigdy nie ma idealnego momentu na zostawienie kogoś. Autor może bardziej pomógłby dziewczynie, gdyby był z nią szczery - może prędzej znalazłaby partnera, w którym miałaby PRAWDZIWE wsparcie

Ssccaarrlleett Odpowiedz

Czyli trafiłeś na normalną dziewczynę która do tego okazała się mega silna bo pomimo swojej przeszłości ruszyła z uśmiechem do przodu. Zgodzę się jedynie z ostatnim zdaniem. Wydaje mi się, że masz baaardzo zawyzone wymagania. Cieszę się, że ta historia zakończyła się dla niej w ten właśnie sposób. Z tego co piszesz wynika, że jej aktualny partner jest dla niej dużo lepszy niż Ty kiedykolwiek mógłbyś być.

Olusza Odpowiedz

To co określiłeś jako jej „lenistwo” mogło również wynikać z jej depresji - tak to się niestety często objawia

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie