#48VOY
Nikt jednak nie wie, że kwiaty, które mam na parapetach, zostały zakupione już w tak opłakanym stanie.
Wiadomym jest, że kwiaty w marketach łatwo nie mają. Są ładne przez pierwsze dni, gdy są wystawione. Później nikt się nimi nie zajmuje, co sprawia, że powoli dogorywają. Chodzi o to, że gdy idę do sklepu i widzę przecenę na kwiatach, bo już ledwie żyją, to kupuję takie i próbuję je ''zreanimować''. Niektóre udaje się odratować, ale niestety w większości przypadków kwiaty giną, bo zaniedbania poczyniły zbyt wielkie zniszczenia.
W taki oto sposób ludzie obserwują u mnie kwiaty w bardzo fatalnym stanie (naśmiewając się, że moja ręka morduje je), nie wiedząc, że już takie są przeze mnie kupowane.
PS
Odratowane kwiaty, które na nowo pięknie kwitną, są przeze mnie rozdawane przy jakichś okazjach typu imieniny itp.
PPS
Przez to nikt nie chce dawać mi w prezencie kwiatów, bo uważają, że i tak je zmarnuję, a ja bardzo lubię dostawać kwiaty.
Było dawno temu w zamierzchłych stronach Anonimowych wyznanie o dziewczynie która katowała nowo kupione kwiaty, a kiedy były na skraju totalnego uwiędnięcia zaczynała je ratować. W ten sposób znajdowała te najsilniejsze, które później najładniej rosły.
@grzejniczek trochę okrutne
Selekcja naturalna 😃
pamietam to wyznanie! jak chyba każde na tej stronie XD
Tak właściwie to nie było tak dawno, zmierzchłe czasy kojarzą się raczej z pierwszym wyznaniem o zapomnianym już "schronie", do którego potem wszyscy się chowali.
Pamiętam ma ktoś linka? Chcę odświeżyć pamięć :'D
To może powinnaś to wszystkim powiedzieć?
@XX2411 To by było za bardzo skomplikowane...
Wytłumacz sytuacje i czekaj na kwiatki. :D
To w takim razie czemu nikomu tego nie powiesz? Nie brzmi to jakoś skomplikowanie, za dziwne hobby też bym tego nie uznała, więc w czym problem?
Yyy, a nie możesz im o tym powiedzieč XD
A dlaczego im tego nie powiesz?
Ostatnio miałam sytuację podobną - uratowałam malutkiego kwiatka ze sklepu. Zrobiło mi się go tak bardzo żal, że od razu popędziłam po piękna doniczkę, a on po tygodniu rozrósł się niesamowicie ❤ uwielbiam Cię Autorko
Też kupuję te zmarnowane i przecenione kwiatki po 3 zł. I potem u mnie odrastają. Czasem jakiejś się nie uda, ale większość się pięknie rozrasta. I mam teraz dżunglę w domu :-). Kocham te swoje roślinki.
To dlaczego nie wyprowadzisz z błędu tych, którzy myślą, że to Ty tak zmarnowałaś te nieszczęsne kwiaty?