#4Tp42

Historia opowiedziana przez wuja. Pracował w fabryce, dojeżdżał autobusem, a żeby dostać się szybciej na przystanek, skracał sobie drogę idąc przez cmentarz. Nie tylko on zresztą, często ktoś się tamtędy przebijał. 

Którymś razem, ciemno wszędzie, głucho wszędzie, styrany w nocy wraca i oczywiście wpadł do świeżo wykopanego grobu :D. Nieprzyjemna sytuacja, ale gorsze było kiedy obok truposz wstał i powiedział "teraz już się stąd nie wydostaniesz". 

Wujek zemdlał, a ocucił go ten sam truposz, czyli lokalny pijaczek, który wpadł do grobu sporo wcześniej i sam miał problem się wydostać :D.
Whereru Odpowiedz

Mnie śmieszy xD

dzikiktos

Bo ten kawał to klasyk, za pierwszym razem też mnie śmieszył. Po 50 przeróbkach mam go dość.

KoszmarekOpalek Odpowiedz

Ile razy to już było?

KrwawyBaron Odpowiedz

Stare i nie prawda

doznudzenia Odpowiedz

Stare jak PRL. W podstawówce takie historyjki opowiadaliśmy.

rassdwa Odpowiedz

To staruteńka opowieść.Tuła się po świecie kilkadziesiąt lat (wiem coś o tym :)), ale zawsze znajdzie się jakiś wujek,który ją odświeży i opowie jak swoją.

bazienka Odpowiedz

zdazyl do tej pracy?

izka8520

@bazienka wracał z pracy

anon567 Odpowiedz

Ło kierwa

nata Odpowiedz

Szedł między grobami zamiast ścieżką? Przecież to niewygodne.

Lyssa Odpowiedz

stary,przerobiony kawal

Lolkolrich Odpowiedz

Cieszcie siw ze was nie zakopali, mojego sw pamieci dziadka tak zakopali wpadl i stracil przytomnosc a panowie co robotali na cmentarzu mieli zasypywac doly tego d ia duzo ich bylo zasypali, niestwty dziadek nie przezyl tego a oni odsiaduja 25 lat za nieumyslne spowodowqnie smierci

Czarownica1234

Za nieumyslne spowodowanie śmierci jest do 5 lat

Lolkolrich

Tak ale byli pod wplywem alkoholu i to bylo dosc dawno temu kiedy jeszcze kara smierci byla

0TaCoZwieSieOtaku0

Napisałaś 'odsiadują', czyli nadal niby w więzieniu są, a <25 lat temu już nie było kary śmierci.

Dodaj anonimowe wyznanie