#4UHUM
Wraz z mamą, siostrą i jej chłopakiem pojechaliśmy do dziadków w odwiedziny. No i jak to bywa, ciasta pojedliśmy, ryby pojedliśmy, opłatkiem się podzieliliśmy, to dziadek pac - wódeczka na stół. No i wszyscy sobie gadamy, pomału pijemy (tu zaznaczę, że mam skończone 19 lat), ale babcia jak to babcia, co dwie minuty z tekstem "córciu, weź sobie jeszcze tego ciasta… albo rybę zjedz, bo się zmarnuje". A po chwili znowu mówi: "Mateusz, tej rolady ci nałożę, bo kto to będzie jadł… albo rybę zjedz, bo się zmarnuje!". I tak babcia co chwilę do każdego z takim tekstem. Ja już byłem po paru kieliszkach, a babcia zirytowana, że pełno jedzenia na stole, nikt nic nie je, bo my już nażarci…
W końcu wzięła mój talerz, nałożyła mi jakiejś rolady czy ryby, podstawiła pod nos i srogim głosem, jakby do dziecka, powiedziała: "Jak tego mięsa nie zjesz, to więcej wódki nie dostaniesz!" :D
I dobrze! Bo wódke to każdy chce pić, ale jeść to już nie ma komu.
Kiedyś Panowie, zabory i komuna rozpijała, a teraz babcie
"Zjedz miąsko, bo nie dostaniesz deseru" - wersja dla dorosłych.
Już wiem dlaczego u mnie nic nie zostaje ze świąt, bo nie ma wódki.
Babcia ma racje. Wódki się nie zapija, wódkę się zagryza. Najlepiej czymś tłustym. Tak, jak nie pije się na pusty żołądek. Cud kobieta taka babcia.
To anonimowe w końcu czy kącik śmiesznych anegdotek, które opowiadamy czekając w kolejce do lekarza?
W kolejce do lekarza też można poczytać anonimowe
I co z tego? Dlaczego takie flaki z olejem mają już prawie 100 plusów? Co w tym śmiesznego? Gdzie jakiś sens wyznania? Naprawdę nie rozumiem.
No aninimowe w ch...j. Dodaj na końcu śmiechom nie było końca i wyślij to do super expresu czy czegoś takiego
...'a potem wszyscy śmiali się i dokazywali'...
No i?