#4VNQC

Wczoraj byłem w samochodzie na parkingu. Z reguły nie daję pieniędzy osobom, które mnie zaczepią, zawsze proponuję, że mogę kupić coś do jedzenia. Pani zapukała do okna, uchyliłem je i zapytała mnie, czy nie poratowałbym jej paroma drobniakami, powiedziała, że znalazła się w kryzysowej sytuacji, partner ją wyrzucił i od czterech dni nic nie je. Nie śmierdziała, nie była pijana, nie czuć było alkoholu i nie było widać żadnych oznak menelstwa. Powiedziałem jej, że coś poszukam, dałem jej 10 zł w papierku. Drobny gest, bo zrobiło mi się jej szkoda. Ona wzięła tę dychę, złapała za okno i popłakała się...  Powiedziała mi wtedy, że życzy mi jak najlepiej, ja powiedziałem, że życzę zdrówka, i poszła... 
Chodzi w tym wszystkim o to, że człowiek największą radość ma tylko wtedy, kiedy nie będzie czuł, że mógł zrobić coś inaczej... Dla mnie to 10 zł, nieużywany papierek, który miałem w portfelu pośród innych banknotów, dla niej nadzieja, kolejny dzień, zwykła radość.
Duszka1 Odpowiedz

Z tą wiarą w autentyczność odbiorcy to bym nie przesadzała. W dzisiejszych czasach tak naprawdę mało kto ląduje na ulicy ot tak. Są mopsy, schroniska, jadłodajnie i osoby, które faktycznie potrzebują pomocy raczej tam się kierują. Jeśli ktoś żebrze to przeważnie nie jest to tak kryzysowa sytuacja jak przedstawia. Już pomijam fakt, że niektórzy mają tak wyćwiczone scenariusze i reakcje, że mogliby dawać lekcje aktorom z Hollywood. Dla Ciebie to tylko 10 zł, a dla niej mogły być to trzy piwka dla Jasia czekającego za rogiem sklepu. Oczywiście, mogła to być również osoba prawdziwie potrzebująca, ale jednak moje doświadczenie mówi, że jest na to bardzo niewielkie prawdopodobieństwo. Dlatego mogłeś po prostu ją skontaktować z jakimś okolicznym mopsem czy jadłodajnią. Albo kupić jej prostą kanapkę. Zazwyczaj w takich momentach gdzieś pokątnie wychodzi czy naprawdę jest to osoba w kryzysowej sytuacji.

No, chyba, że masz na zbyciu naprawdę dużą ilość tych "nieużywanych papierków" i chętnie oddasz każdemu, kto tylko się zgłosi ;)

Dodaj anonimowe wyznanie