#4bQVc

Historia mojego życia mogłaby zostać zekranizowana jako ilustracja pójścia na dno... ale z morałem. Pochodzę z małego miasteczka, gdzie moja rodzina, w czasach, powiedzmy, "prosperity", uchodziła niemalże za arystokrację. Rodziców wszyscy znali. Mama była symbolem kobiety sukcesu (skończone studia medyczne, stali pacjenci z różnych województw), a tata - faceta przedsiębiorczego (jego firma miała na rynku całkiem niezłą pozycję i wkrótce rozszerzyła działalność na za granicę). I gdzieś tam byłam sobie ja, córka bogatych rodziców. 

Cieszyłam się opinią wzoru wszelkich cnót dziecięcych: byłam posłuszna, dobrze wychowana i wszechstronnie uzdolniona. Czy byliśmy szczęśliwi? Na początku myślałam, że tak. Rodzice wybudowali dom, największy i najładniejszy w okolicy, na uboczu i z dużym ogródkiem. Często wyjeżdżaliśmy, niekoniecznie za granicę. Dzięki rodzicom w dzieciństwie zwiedziłam dosłownie całą Polskę i naprawdę dobrze wspominam te wyjazdy. Żadne tam pięciogwiazdkowe hotele, to nie było w naszym stylu. Agroturystyka i jedzenie w tanich knajpach. Nigdy nie obnosiliśmy się z tym, że dobrze nam się powodziło, ale w tak małej miejscowości nie dało się uniknąć plotek i łatek. O mnie mówiło się jako o "córce lekarki", bo przecież mamę znał każdy. W szkole (zwykła rejonówka) zawsze byłam gdzieś na boku i nie miałam przyjaciół. Mówili na mnie "ta bogata", co bolało, bo nigdy nie dawałam nikomu odczuć tego, że żyję inaczej. 

Wydawało mi się, że jesteśmy szczęśliwą rodziną, ale rodzice zaczęli się od siebie oddalać przez nierealistyczne plany taty, który wydawał więcej pieniędzy niż miał i słuchał rad niewłaściwych ludzi. I poszliśmy na dno. Jego firma zbankrutowała, rodzice wzięli rozwód, dom został zajęty przez bank. Zostaliśmy wyrzuceni na bruk, nie mając gdzie się podziać, i z długami do spłacenia...

Wtedy okazało się, kto naprawdę jest kim. W mojej mieścinie aż huczało do plotek, ale ludzie, ci naprawdę dobrzy ludzie, starali się pomóc mnie, mamie i bratu. Jedna pani nawet za darmo przygotowywała mnie do matury. Każdy wspierał nas, jak mógł... O ile chciał, rzecz jasna, bo było też wielu zawistnych. Byliśmy zmuszeni drastycznie zmienić tryb życia, czasem nie starczało pieniędzy na najprostsze rzeczy, bo wynagrodzenie mamy zajął komornik. Nie było pieniędzy nawet na przysłowiowy chleb, ale dawaliśmy radę. Odbiliśmy się od dna. 

A teraz? Kontaktu z ojcem nie mam ("tatą" może być co najwyżej we wspomnieniach). Jestem szczęśliwa. Szczęśliwsza niż kiedykolwiek, mając mniej niż kiedykolwiek. Mniej... A może więcej? Kochającą rodzinę, wspaniałego chłopaka, prawdziwych przyjaciół i życie, w którym oddaję się temu, co kocham. A jaki z tego morał? Oczywisty. Pieniądze nie dają szczęścia. Zasmakowałam bogactwa. Zasmakowałam biedy. I już wiem, że najlepiej mi pośrodku.
Kapcie Odpowiedz

Pieniądz nie daje szczęścia, ale na pewno pozwala lepiej żyć. Jednak nie warto się do nich przywiązywać.

marion

Dobrze jest mieć pieniądze i rzeczy, które można za nie kupić, ale również dobrze jest od czasu do czasu upewnić się, czy nie zgubiliśmy rzeczy, których nie da się kupić za pieniądze. Bo pamiętajcie, pieniądze nie śmierdzą - baaaardzo dobrze jest je mieć, ale gromadzenie ich dla samego posiadania jest najgorszym, co człowiek może zrobić

Carry

Ale za pieniądze możesz kupić pingwina.
Widziałaś/łeś kiedyś nieszczęśliwą osobe z pingwinem? :)

Kapcie

Nie widziałam nigdy osoby z pingwinem :(

gdziejestmojsos

@Tea no bo to noe był Twój pingwin ?

gdziejestmojsos

nie*

kondziak

Nie zrozumie syty -głodnego,bogaty-biednego,dopiero kiedy sam tego doświadczy to wie jak to jest.Ja wiem i rozumie autorkę bo sama przez to przechodzę.

ciasteczkowaa12

@Kapcie fajny nick ;)

Accio

Dobrze powiedziane (musiałam coś napisać, bo chcę odszukać to wyznanie)

Frytkizkechupem Odpowiedz

i na koniec tej wspaniałej historii przytoczę pewien tekst. Pieniądze to nie wszystko,ale wszystko bez pieniędzy to... ;)

Roksana

Czy to aby nie tekst z genialnej, polskiej komedii?

Frytkizkechupem

Zgadłaś :D

marion

W filmie było chyba napisane "piniondze" co nadawało hasłu jeszcze więcej... wyrazistości :D

Frytkizkechupem

''Piniondze to nie fszystko ale fszystko bez piniędzy to...'' I tu niech każdy sobie dokończy :D

CzerwonyJakCegla

Da ktoś tytuł?

perhonen Odpowiedz

Czułam się jakbym czytała swoją własną historię, tylko z kilkoma różnicami.. Prawda jest taka, że pieniądze szczęścia nie dają, ale są potrzebne, szczególnie we współczesnym świecie. Nawet jeśli chodzi o zapłacenie rachunków, czy o to, żeby dać grosika własnemu dziecku. Bo co by nie mówić - nie tylko dorośli/nastolatkowie, ale także dzieci potrafią być po prostu bezlitosne.
Na koniec jeszcze powiem, że przed pieniędzmi na pewno powinna stać rodzina, miłość i chęć zapewnienia bezpieczeństwa tym, za których dorośli są odpowiedzialni. Ja podziwiam moją mamę, bo stanęła i nadal stoi na wysokości zadania - stara się zapewnić życie na dobrym poziomie, co przypłaca stresem. Moi rodzice nie są rozwiedzeni, ale ojciec od paru lat nie ma stałej pracy.. Przyzwyczaiłam się do myśli, że on o nas nie dba, tylko myśli o sobie. Właśnie to on był typem osoby, która mówiła, że wszystko mi dała (co naprawdę doceniam, bo musiał wydać pieniądze, ale właśnie - cały czas to były pieniądze i pieniądze), ale nie dostałam od niego najważniejszych rzeczy - bezwarunkowej miłości oraz akceptacji.. Zawsze coś było nie tak a "Kocham Cię" chyba usłyszałam ostatni raz, gdy byłam dzieckiem.. Za to "Przepraszam" chyba nigdy.
Muszę szczerze powiedzieć, że kiedyś nie doceniałam tego, co moja mama dla mnie zrobiła i dla moich braci. Często buntowałam się i miałam jej za złe to, że nie mogę żyć na takim poziomie jak wcześniej, mimo że to nie była jej wina.. A zapewniła mi więcej niż powinna.. :(
Obecnie mam z nią bardzo dobre kontakty, mimo że czasami brakuje mi pieniędzy to staram się zacisnąć pasa i wytrzymać. Ona też nie miała łatwego życia w czasie studiów, mieszkała w akademiku i w dużo gorszych warunkach niż ja.. Dwa miesiące temu opowiedziała mi, że brakowało jej jedzenia,nie jadła śniadania, dopiero.. Po tej historii się popłakałam i doszłam do wniosku, że mam najlepszą mamę na świecie <3 Po prostu ją kocham i jest dla mnie autorytetem.
Widzę, że dla Ciebie Twoja też. :) Powodzenia! :)

Orex Odpowiedz

Dawno temu król Agur modlił się następującymi słowami: " Proszę Cię o dwie rzeczy, nie odmawiaj mi ich zanim umrę. Oddal ode mnie nieprawdę i język fałszywy. NIE DAJ MI ANI BOGACTWA ANI UBÓSTWA. POZWÓL MI JEŚĆ POKARM KTÓRY MI WYZNACZONO. "

Lorella Odpowiedz

Zależy jak na to spojrzeć. Oczywiście też jestem tego zdania, ale jest druga strona medalu. W niektórych przypadkach jest tak, że brak pieniędzy uniemożliwia skończenie szkoły i wtedy ciężko jest się odbić od dna nie mając fachu. Nie oszukujmy się, w tych czasach większość rzeczy jest na sprzedaż i brak pieniędzy pokazuje, że mamy wiele ograniczeń. Choć uważam, że najważniejsze w życiu jest zdrowie, resztę da się poukładać w życiu :-) nawiązując do Twojej historii życzę żebyś zawsze była taka szczęśliwa jak teraz i żeby Twój ojciec zrozumiał, że popełnił błąd i spróbował to jakoś wynagrodzić. Powodzenia.

a91 Odpowiedz

bardzo pouczające wyznanie. kolejna historia, która uświadamia mi, że nie warto gonić za bogactwem.

tajemnicza1rybka Odpowiedz

,,Zasmakowałam bogactwa. Zasmakowałam biedy. I już wiem, że najlepiej mi pośrodku"- nie przeczytałam nigdy bardziej realnych słów,które potwierdzają, ze pieniądze to tylko rzecz materialna. Powodzenia w życiu! :)

drinkapijonc Odpowiedz

Świat bez pieniędzy byłby piękniejszy...

renifer Odpowiedz

Ale zawsze fajniej płakać w mercedesie niż na rowerze :) A tak serio to też znam taką historię. Rodzina bardzo bogata, firma dobrze prosperująca jeszcze za czasów PRL. Niestety brak miłości w rodzinie i szacunku do pracy i pieniędzy sprawił, że wszystko się rozpadło. Każdy chciał tylko brać, nic nie dając od siebie. Teraz każdy mieszka w innym miejscu na świecie i nawet nie utrzymują ze sobą kontaktu

KawasakiNinja Odpowiedz

W życiu nie chodzi o to by mieć wszystko czego się pragnie, ale o to by pragnąć wszystkiego co się ma.

Zobacz więcej komentarzy (10)
Dodaj anonimowe wyznanie