#4r1OR
Rodzicielka kazała mi zrobić herbatę do kolacji (4 szklanki). Zadanie wykonałam, zostało tylko przenieść herbatę z kuchni do jadalni. 10 metrów, niby nic nie powinno się stać.
Tak więc idę z tą gorącą herbatą i nagle potykam się. Normalne, każdy czasem się potknie.
Taa, tylko że moja matka i mój brat trzymali linkę, żeby ułatwić mi przewrócenie się.
Pozdrawiam ze szpitala, mam poparzoną całą klatkę piersiową i fragmenty szkła w nodze i brzuchu.
Ja pierdzielę, Twoja rodzina to jacyś psychole? Przecież mogło ci się stać coś dużo poważniejszego...
Przez moje upodobania muzyczne, światopogląd i ubiór mnie nie lubią :(
Rodzina wie, z matką nie da się rozmawiać
@Demonologia Jakie to upodobania muzyczne, światopogląd i ubiór to sprawiają?
Justin Bieber :D
Powinnaś ich pozwać za odszkodowanie za ciężki uszczerbek na zdrowiu...
No chyba nick DEMONOLOGIA mówi sam za siebie XD
@Adamm oczywiście. I nie tylko nick ..
Teraz pytanie: nick odnosi sie do "satanistycZnej" muzyki czy raczej do płyty Słonia? :D
@ProfessorZoom, demonologie slonia tez mozna przypiac pod "satanistyczna" muzyke xD
Od razu bym powiedziała w szpitalu już jak do tego doszło
Z bratem chyba też coś nie tak...
No wdał się w chorą mamusię
Nie chyba, a na pewno
Pytanie ile brat ma lat 😉 może być pięciolatkiem, który zrobi co mu dorośli powiedzą, albo mieć 16 lat i być zwyczajnym idiotą
Brat ma 8 lat, matka od zawsze tresuje go przeciwko mnie :(
A niech mnie :o To brzmi okropnie.. Wlasna rodzina Cie nienawidzi? Nie wiem jak ale chcialbym Ci pomóc :( Dlaczego?
Zgłoś to, musisz to zgłosić. To nie był niewinny żart tylko zamach na Twoje zdrowie.
Podalabym ich do sądu o umyślne spowodowanie uszczerbku na Twoim zdrowiu. To psychole, nie rodzina.
Niestety według naszego zajebistego prawa nie mam mocy prawnej. Mam 15 lat, więc bez opiekuna gówno zrobię. Chyba że się mylę, jakiś student prawa może mi wytknąć pomyłkę :)
MOPS? Pedagog szkolny? Jest naprawdę wiele możliwości i wcale nie musisz być pełnoletnia, żeby je wykorzystać. A jeśli nadal jesteś w szpitalu wystarczy powiedzieć lekarzowi prawdziwą przyczynę poparzenia.
Jakkolwiek nie do końca wierzę, że jest aż tak źle.
Jakąś tam moc prawną posiadają nawet ludzie w wieku 13 lat, ale nie o to tu chodzi. Takie przypadki nie kieruje się od razu do sądu, najpierw do kogoś niższego szczebla - psycholog, mops czy nawet policja (zgłosić dręczenie?). Wówczas te instytucje mogą skierować postępowanie na drogę sądową i być, powiedzmy, Twoimi pełnomocnikami. Postaraj się tam szukać pomocy.
Ps. Studiuje prawo, ale dopiero za 2 tygodnie. :v
I tu sie mylisz moja droga. Masz więcej praw niż Ci sie wydaje. Szkolny pedagog, mops, gdziekolwiek ... Ściema!
@Andy Ciesz się, że tu nie ma prywatnych wiadomości. Ludzie by Cię zadręczyli z prośbą o poradę.
Nie wierzę w to, co czytam. Serio, to jakaś masakra. Za taki "żart" można wygrać wycieczkę za kraty. Twoja matka jest okropna, brat także. Na stos z nimi!
Zbuntowana malolata!
Zbuntowana, czy nie, zachowanie matki jest karygodne.
Wszyscy Ci współczują i co Ci po tym. Możesz sobie pomóc. Może to być trudne przeżycie (i pewnie będzie), ale nikt nie ma prawa niszczyć Ci zdrowia, ciała, psychiki i życia. Nikt. Nie musisz być lojalna wobec rodziców tylko dlatego że to rodzice. Zrób to dla siebie i nie pozwól im na to. To co zrobili to poważne przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności.
Art. 156. § 1. ust. 2 Kodeksu Karnego.
Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10
Art. 157 KK
§ 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
To prawda, że masz 15 lat i nie masz pełnej zdolności do czynności prawnych, ale to NIE oznacza, że ktoś może bezkarnie naruszać Twoje prawa.
Pod Tymi numerami możesz dowiedzieć się gdzie i jak szukać pomocy. Zadzwoń, opowiedz, zapytaj. Tylko tyle, potem zrobisz co zechcesz;)
---> Fundacja Mederi pon.-pt. 8.00-15.00, tel. 22 815-76-03 (Organizacja Pozarządowa zajmująca się przeciwdziałaniem przemocy wobec dzieci);
----> Niebieska Linia pon.-pt. 14.00-22.00 tel. 22 668-70-00 (Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia");
---> Fundacja Dzieci Niczyje;
W instytucjach tych możesz otrzymasz m.in. wsparcie/konsultacje psychologiczne/pedagogiczne, prawne, medyczne.
Trzymam za Ciebie kciuki :)
AllGoodTaken To samo pomyślałam... jakby chciała pomocy to wszystkie te numery można znaleźć bez problemu w internecie - tak jak ja znalazłam, ale to wygląda jakby napisała wyznanie po to, żeby właśnie tylko i wyłącznie otrzymywać wyrazy współczucia. Pod każą "radą" jest wynaleziony powód dla którego "nie da się" nic zrobić, numer gg od kogoś wzięła, żeby dalej mówić "nic nie mogę, niestety, jakoś mogą itd" ale od gadania nic się nie zmieni.
ALE wiem, że czasem sytuacje wydają się bez wyjścia jak się w nich tkwi i każdemu z boku łatwiej gadać zrób to czy tamto, powinnaś itp.. Być może do decyzji o podjęciu kroków musi autorka dojrzeć, a teraz jest na etapie "nic się nie da". Można mieć nadzieję że (jeśli to wszystko jest prawda) to w końcu odważy się pomyśleć, że coś jednak da się zrobić.
a co twój ojciec na to?
Nie było go wtedy, ale ogólnie bierze czynny udział w tej maskaradzie
Zachowanie karygodne, ale mam plan.
1. Wyjdź ze szpitala
2. Kup 100 litrową beczkę.
3. Zaparz w niej herbatę.
4. Zapakuj beczkę na taczkę.
5. Obudź się w środku nocy.
6. Pojedź taczką do sypialni mamy i wylej na nią 50 litrów herbaty.
7. Pojedź taczką do sypialni brata i wylej na niego 50 litrów herbaty.
8. Dzwoń po karetkę.
Do planowania zbrodni się nie nadajesz
Tyle że akurat wtedy oni mnie mogą podać do sądu, a ja ich teraz nie za bardzo
Zawsze można pominąć ostatni punkt :v
Przestań!!!!
Współczuję rodzinki. Tyle w temacie.
A Ty wracaj do zdrowia 😊
Rodznika Adamsów
Aż mnie boli... trzymaj się, mam nadzieję, że już Cię nie boli, wszystko się dobrze goi i nie będziesz mieć blizn. (Oparzyłam się kiedyś olejem, który mi prysnął na dłoń podczas smażenia - nie mam śladu. Tobie też tego życzę ;) )
Niestety, lekarze mówią że blizny na dekolcie zostaną, wyjściem jest ewentualnie operacja plastyczna. Na którą mnie osobiście nie stać, matka się nie dorzuci, a za kilka lat może być za późno ;_;
Współczuję, wiem jak to jest z bliznami, bo sama mam pooperacyjne. Pamiętam, że smarowałam jedną swego czasu maścią, która paskudnie śmierdziała cebulą o.o niestety nie mogę Cię zapewnić, że to maść pomogła na moje blizny, bo
a) nie smarowałam ich codziennie
b) mam lekki bliznowiec - kreska blizny "rozlała się"
c) miałam 10 lat i jeszcze trochę udało mi się urosnąć.
Ale spróbuj popytać lekarzy i personel o maści. Powinny przynajmniej "złagodzić" wygląd blizny.
Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że uda Ci się
PannaMiau cepan, na blizny cepan. Cudów nie zdziała ale jest lepiej
Cepan śmierdzi. Ja też swoją bliznę smarowałem. Tylko nie pamiętam już nazwy tego leku. A już wiem! To był contratubex. Polecam.