#52hVi

Kilkanaście lat temu, gdy byłem jeszcze małym dzieckiem, z rodzicami i bratem mieliśmy w zwyczaju co roku jeździć na wakacje do pewnej nadmorskiej miejscowości, do domku znajomego mojego taty.

W domku tym stało bardzo stare radio, przez które czasem wieczorem słuchaliśmy z bratem muzyki. Jednak pewnego razu znaleźliśmy tam coś całkiem innego. Mianowicie kiedy szukaliśmy jakiejś stacji radiowej, pasmo zatrzymało się w miejscu gdzie nie powinno być żadnej stacji.

Na początku leciały tam jakieś mroczne utwory grane na fortepianie, co jeszcze nie było aż tak dziwne, ale to co usłyszeliśmy potem zmroziło nam krew w żyłach. Gdy utwór fortepianowy się skończył, usłyszeliśmy szepty ludzi w nieznanym nam języku.

Po kilku minutach dało się także usłyszeć przez chwilę krzyk jakiejś kobiety, a następnie głuchą ciszę. Jako, że z bratem mieliśmy może 10-11 lat bardzo się przestraszyliśmy, wyłączyliśmy radio i poszliśmy spać. Do tej pory nie wiem co to było, a późniejsze próby znalezienia tej stacji radiowej spełzły na niczym.
DownZpiekla Odpowiedz

Dużo muzyki metalowej zawiera takie elementy i efekty dzwiękowe. Pewnie po prostu przypadkiem trafiliście na jakiś metalowy utwór. Czy coś tego typu.

wcaleniechutliwe

Albo na jakąś mało utalentowaną piosenkarkę :d

bazienka

albo jakies sluchowisko z budowaniem napiecia

Waniliowabeza Odpowiedz

A może to była jakaś sztuka radiowa.

egzemita Odpowiedz

Pewnie trafiliście na duńskie słuchowisko z Bornholmu albo nawet ze Szwecji. To bardzo blisko.

maIasarenka Odpowiedz

Taak, z pewnością natrafiliście na jakąś nawiedzoną stację radiową xd

StaryTapczan

Autor nic nie pisze o nawiedzonej stacji radiowej. Pisze, że nie wie, co to było, ale ich przeraziło, co nie jest niczym dziwnym, zwłaszcza, że byli bardzo młodzi.

maIasarenka

Właśnie. Byli młodzi, ale są już dorośli i autor powinien być na tyle inteligentny, żeby nie brnąć od razu w jakieś teorie spiskowe, tylko rozważyć to, co np opisują osoby w komentarzach powyżej.

CircusMonster

Nie brnie w żadne teorie spiskowe, w ogóle nie wysunął żadnych wniosków. Zostawił to dla nas żebyśmy je wysunęli sami i jako jedyna napisałaś o nawiedzonym radiu

PrawieTakSamo Odpowiedz

Az mi się przypomniała sytuacja sprzed hmm 8-9 lat, kiedy rozmawiałam z kolegą na skype i on na chwilę gdzieś wyszedł - po jedzenie lub do toalety, już nie pamiętam.. no i spoko, siedzę sobie, słuchawki na uszach i nagle śmiech dzieci, chłopca i dziewczynki. Tak jakby się coś bawili. Trochę zdziwiona pytam "Darek?" i nagle cisza, odpowiedź dziewczynki "tutaj nie ma Darka", i koniec. 5 minut później przyszedł kolega, pytam się o dzieci, wyjaśniam sytuację, a ten myśli, że go wkręcam, bo on był sam w domu i nie miał żadnego rodzeństwa itd. Także poniekąd wierzę w to wyznanie.

Mondrzi Odpowiedz

Ufoporno

korpigo Odpowiedz

Radiostacja numeryczna ? teoretycznie nadają na falach krótkich, ale skoro radio było stare, a użytkownicy bardzo młodzi ...

fcklogic Odpowiedz

Radio dzieciom to było. Takie słuchowisko.

Dragomir Odpowiedz

Pewnie któryś z utworów Niemena.

Dodaj anonimowe wyznanie